Według szefa ukraińskiego wywiadu Kyryła Budanowa – Korea Północna dostarcza obecnie Rosji aż 40 proc. amunicji na potrzeby wojny na Ukrainie. Moskwa w zamian przekazuje Korei Północnej pieniądze i technologie, pomagając złagodzić międzynarodową izolację Pjongjangu.
Budanow ujawnił dla Bloomberga, że oprócz amunicji Pjongjang przekazuje Moskwie również inne uzbrojenie, w tym pociski balistyczne i systemy artyleryjskie. W zamian Rosja przekazuje Korei Północnej fundusze i technologie, pomagając reżimowi przełamać międzynarodową izolację – „Korea Północna ma ogromne zapasy, a produkcja trwa 24 godziny na dobę” – ocenił.
Pomimo rosnącej współpracy wojskowej między Moskwą a Pjongjangiem, Budanow wyraził przekonanie, że wsparcie USA dla Ukrainy będzie kontynuowane w najbliższej przyszłości. Wspomniał również, że z Waszyngtonu mogą zostać dostarczone dodatkowe systemy obrony powietrznej.
Budanow podkreślił znaczenie jak najszybszego osiągnięcia zawieszenia broni – na długo przed końcem 2025 r. „Czy to realne – tak. Czy to trudne – nie” – powiedział. „Potrzeba co najmniej trzech stron – Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. I osiągniemy tę pozycję”.
Wcześniej ukraiński wywiad informował, że do sił rosyjskich trafiło 120 systemów artylerii dalekiego zasięgu z Korei Północnej, w tym haubice D-74, wyrzutnie rakietowe Type 63, BM-24 oraz działa Koksan kal. 170 mm, a także miliony pocisków wspierających operacje na linii frontu.
Współpraca Rosji i Korei Północnej
Według ocen CNN z 11 lipca, północnokoreańskie wojska mogą przybyć do Rosji w nadchodzących miesiącach, dołączając do 11 tys. żołnierzy wysłanych w listopadzie, którzy mieli wtrzymać ukraińską ofensywę w rosyjskim regionie kurskim. Według zachodnich urzędników podczas tego rozmieszczenia zginęło lub zostało rannych ok. 4 tys. północnokoreańskich żołnierzy. Pomimo poniesionych strat współpraca wojskowa między Pjongjangiem a Moskwą od tego czasu uległa dalszemu zacieśnieniu.
17 czerwca pisaliśmy, że były rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu drugi raz w ciągu miesiąca przebywał w Korei Północnej. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji spotkał się z Kim Dzong Unem. Jak poinformował po spotkaniu Szojgu – „Przewodniczący ds. państwowych KRLD Kim Dzong Un podjął decyzję o wysłaniu tysiąca saperów do Rosji w celu rozminowania jej terytorium, a także 5 tys. wojskowych inżynierów w celu odbudowy infrastruktury zniszczonej przez okupantów” – podała RBK.
W maju Kim Dzong Un otwarcie potwierdził uczestnictwo jego żołnierzy w walce z Ukrainą. Ocenił on publicznie, że zaangażowanie Korei Północnej w wojnę rosyjsko-ukraińską było uzasadnione, nazywając to wykonywaniem suwerennych praw w obronie „bratniego narodu”. Kim ostrzegł również, że Pjongjang nie zawaha się użyć siły, jeśli Stany Zjednoczone będą kontynuować „prowokacje” militarne przeciwko Rosji.
Według mediów Korea Północna od początku konfliktu wspiera Rosję, wysyłając jej sprzęt wojskowy. W kwietniu tego roku agencja Reuters podała, powołując się na rosyjskie dokumenty wojskowe i badania ze źródeł otwartych, że rosyjskie jednostki artyleryjskie opierają się niemal wyłącznie na amunicji dostarczanej przez Koreę Północną. Według Kyryła Budanowa, szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego, Korea Północna dostarcza około 50 proc. amunicji wykorzystywanej przez siły rosyjskie.
13 kwietnia admirał Samuel Paparo ostrzegł amerykański Senat, że rosnące wsparcie zbrojeniowe Korei Północnej dla Rosji stanowi zagrożenie dla stabilności w regionie Indo-Pacyfiku. W zamian za pociski i amunicję Moskwa ma przekazywać Pjongjangowi zaawansowane systemy obrony powietrznej.
6 czerwca zdjęcia opublikowane przez rosyjskich blogerów wojskowych potwierdzają wykorzystanie północnokoreańskiej broni w wojnie na Ukrainie. W arsenale Rosji pojawiły się m.in. moździerze 140 mm i 60 mm, dotąd nieużywane poza Koreą Północną.
W czerwcu zeszłego roku prezydent Rosji Władimir Putin przybył do Korei Północnej. Podpisał on z przywódcą tego państwa Kim Dzong Unem „Umowę o wszechstronnym partnerstwie strategicznym”. Porozumienie zawiera wzajemne gwarancje bezpieczeństwa podobne do sojuszu. Przewiduje m.in. „udzielenie wzajemnej pomocy w przypadku agresji na jednego z uczestników”.
Kresy.pl/bloomberg.com






























