Czasowa przerwa w dostawie prądu objęła 4 lipca kilka regionów Czech, w tym Pragę. Zakłócenia dotknęły transport publiczny i kolejowy. Władze wykluczyły cyberatak. Trwa ustalanie przyczyn incydentu.
Czasowa awaria zasilania, która wystąpiła w piątek, 4 lipca, objęła część stolicy Czech oraz inne regiony kraju, powodując paraliż transportu publicznego i kolejowego – poinformowały lokalne władze.
Zobacz też: Hiszpania: trwa śledztwo w sprawie przyczyn blackoutu
Cała sieć metra w Pradze przestała działać około południa, jak przekazał stołeczny zarząd transportu. Ruch został jednak przywrócony w ciągu pół godziny. Poza metrem, problem dotknął również tramwaje po prawej stronie rzeki Wełtawy, które zostały wstrzymane. Lewobrzeżna część miasta funkcjonowała bez zakłóceń.
Premier Czech Petr Fiala potwierdził w komunikacie opublikowanym na platformie X, że zakłócenia w dostawie prądu dotknęły także inne części kraju i że odpowiednie służby pracują nad przywróceniem pełnego zasilania. Jak zaznaczył: „Zmagamy się z nadzwyczajną i nieprzyjemną sytuacją” oraz dodał, że „priorytetem jest przywrócenie dostaw energii elektrycznej”.
Operator krajowej sieci przesyłowej ČEPS poinformował, że problemy wystąpiły w czterech regionach północnych i wschodnich Czech. Według firmy, jako możliwą przyczynę wskazano zerwaną linię energetyczną w północno-zachodniej części kraju. Jednocześnie zaznaczono, że wykluczono cyberatak lub akt terrorystyczny.
Spośród ośmiu stacji transformatorowych, które uległy awarii – w tym jednej kluczowej w Pradze – pięć wznowiło pracę w ciągu dwóch godzin.
Minister przemysłu i handlu Lukas Vlcek wskazał, że najprawdopodobniej doszło do „usterki mechanicznej”. Problemy wystąpiły również na liniach kolejowych w pobliżu Pragi oraz w innych regionach kraju, jednak sytuacja stopniowo wracała do normy.
Międzynarodowy port lotniczy im. Václava Havla w Pradze nie został dotknięty przerwą w dostawie prądu – wynika z dostępnych informacji.
W centrum czeskiej stolicy niektóre sklepy i restauracje pozostawały otwarte, ale z powodu braku zasilania przyjmowano wyłącznie płatności gotówką.
Kresy.pl/AP






























