Minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan spotkał się w Ankarze z delegacją Hamasu pod przewodnictwem przewodniczącego Szury organizacji Muhammada Darwisza.
Podczas spotkania Fidan wysłuchał relacji działaczy Hamasu na temat sytuacji w Strefie Gazy. Fidan powiedział, że priorytetem Turcji jest powstrzymanie masakry w Strefie Gazy i dostarczenie pomocy humanitarnej tak szybko, jak to możliwe, jak podał portal TRT World. Podkreślił, że inne napięcia w regionie Bliskiego Wschodu nie odciągają uwagi Ankary od palestyńskiej eksklawy.
Fidan podkreślił, że Palestyna jest całością — obejmującą Strefę Gazy, Zachodni Brzeg Jordanu i Wschodnią Jerozolimę — i że Turcja będzie nadal stanowczo bronić i wspierać sprawę palestyńską, dopóki Palestyna nie odzyska wolności.
Pogląd taki został wyrażony w warunkach, gdy rządzący faktycznie Strefą Gazy Hamas i oficjalne władze Autonomii Palestyńskiej kontrolowane przez Fatah od 2006 r. nie uznają wzajemnie swojej władzy.
Spotkanie szefa tureckiej dyplomacji z przedstawicielami Hamasu nastąpiło w dniu, w którym prezydent USA Dondal Trump ogłosił, że władze Izraela zgodziły się na wypracowane przez jego administrację warunki, które zakładają wprowadzenie 60-dniowego zawieszenia broni w Strefie Gazy. Izrael miał przekazać, że jest gotowy na bezpośrednie negocjacje z Hamasem. Nie jest pewne czy palestyńska organizacja się na to zgodzi, czy będzie korzystać z pośrednictwa dyplomacji egipskiej i katarskiej, które prowadzą mediację od pierwszych miesięcy wojny w Strefie Gazy.
Hamas przekazał w środę, że rozważa propozycje Trumpa. Jednak wkrótce po oświadczeniu Hamasu premier Izraela stwierdził, że w powojennej Strefie Gazy “nie będzie żadnego Hamasu”. Deklaracja ta padła przed zaplanowaną na przyszły tydzień wizytą premiera Izraela Binjamina Netanjahu w USA.
Do pierwszego rozejmu humanitarnego, który twał tydzień i któremu towarzyszyła wymiana więźniów, doszło w Strefie Gazy już pod koniec listopada 2023 r.
19 stycznia 2024 r. skonfliktowane strony zdołały uzgodnić szerszy rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. W tym czasie wypełniono jego warunki. Wojska izraelskie wycofały się na perfyerie Strefy Gazy i dopuściły pomoc humanitarną oraz pozwoliły na powrót uchodźców do swoich domów bez osobistych kontroli.
Kikudziesięciu izraelskich zakładników zwolnionych przez Hamas zostało wymieniony na około 2 tys. palestyńskich skazańców i aresztantów, których zwolnili z kolei Izraelczycy.
Już 16 dnia od wejścia w życia zawieszenia broni miały się rozpocząć konkretne rozmowy o uwolnieniu kolejnych zakładników w drugim etapie. W ramach niego podpisane miały zostać “protokoły” regulujące powrót wszystkich uchodźców palestyńskich do pierwotnych miejsc zamieszkania w Strefie Gazy, w tym do jej północnej części, bez rewidowania przez izraelskich żołnierzy czy funkcjonariuszy. W drugim etapie miało się też dokonać zwolnienie przez Hamas reszty zakładników.
2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy po zakończeniu terminu pierwszej fazy rozejmu. Prowadził też w eksklawie działania zbrojne niskiej intensywności prowadzące do śmierci cywilów. 18 marca zerwał rozejm i reaktywował masowe ataki na palestyńską eksklawę.
trt.global/kresy.pl






























