Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zadeklarował, że jego kraj nie poprze propozycji NATO dotyczącej zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB. Madryt argumentuje, że takie zobowiązanie utrudniłoby realizację polityki socjalnej. W ubiegłym roku Hiszpania była państwem o najniższych wydatkach na obronność w sojuszu transatlantyckim, przeznaczając na ten cel mniej niż 2 proc. swojego PKB.
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez odrzucił propozycję NATO, zgodnie z którą państwa członkowskie miałyby przeznaczać 5 proc. PKB na wydatki obronne. W liście skierowanym do sekretarza generalnego Sojuszu, Marka Rutte, Sánchez podkreślił, że zobowiązanie się do takiego celu byłoby kontrproduktywne dla Hiszpanii, wymagałoby cięć w usługach publicznych, a także ograniczenia wydatków na transformację energetyczną, co – jego zdaniem – byłoby nie do pogodzenia z wizją państwa opiekuńczego i priorytetami społecznymi Hiszpanii.
Premier zaznaczył, że Madryt oczekuje „bardziej elastycznej formuły”, która umożliwiłaby państwom członkowskim rezygnację z celu lub uczyniłaby go opcjonalnym.
Hiszpania obecnie przeznacza na obronność ok. 1,3 proc. PKB, co czyni ją państwem o najniższych wydatkach na ten cel wśród członków Sojuszu. Rząd Pedro Sáncheza deklaruje jednak chęć osiągnięcia poziomu 2 proc. PKB do końca r., co ma zostać wsparte przez „plan przemysłowy i technologiczny na rzecz bezpieczeństwa i obrony” o wartości 10,5 mld euro. Wskazano także cel wydatkowy na poziomie 2,1 proc. PKB.
Sánchez podkreślił w swoim liście, że wprowadzenie wyższego celu wymagałoby cięć w usługach publicznych, a także ograniczenia wydatków na transformację energetyczną, co – jego zdaniem – byłoby nie do pogodzenia z wizją państwa opiekuńczego i priorytetami społecznymi Hiszpanii. Premier dodał, że każda decyzja w sprawie nowych wytycznych powinna być podejmowana jednomyślnie przez wszystkie 32 państwa członkowskie NATO.
Stanowisko Madrytu może utrudnić przebieg zaplanowanego na 24-25 czerwca szczytu NATO w Hadze, pierwszego, który odbędzie się w Holandii i pod przewodnictwem nowego sekretarza generalnego Sojuszu Marka Rutte. Według mediów, stanowisko Hiszpanii określono jako „bezprecedensową odmowę” i oceniono, że może ono doprowadzić do napięć w trakcie spotkania.
Większość państw sojuszniczych, w tym Polska oraz kraje bałtyckie – Estonia, Łotwa i Litwa – zadeklarowała gotowość do realizacji celu na poziomie 5 proc. PKB. Do osiągnięcia porozumienia konieczna jest jednak jednomyślność. Swoje poparcie dla nowych wytycznych w ostatnim czasie zadeklarowały m.in. Szwecja i Holandia, jednak inne kraje, takie jak Belgia, Kanada czy Włochy, również mogą mieć trudności z realizacją wyznaczonego pułapu.
Prezydent USA Donald Trump stanowczo skrytykował decyzję Hiszpanii, zarzucając Madrytowi niewystarczające zaangażowanie w kwestie bezpieczeństwa. „Hiszpania płaciła bardzo mało, zawsze płacili bardzo mało. Albo byli dobrymi negocjatorami, albo nie robili tego, co trzeba. Hiszpania musi płacić to, co wszyscy inni muszą płacić” – stwierdził Trump podczas konferencji prasowej.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte informował w połowie maja, że państwa członkowskie Sojuszu są gotowe rozważyć podniesienie minimalnego poziomu wydatków na obronność. Mimo to wiele krajów nadal nie osiągnęło obecnego celu, jakim jest przeznaczanie 2 proc. PKB na obronę. Zaprezentował też konkretną propozycję, o której wcześniej informowały media: kraje NATO miałyby zobowiązać się do przeznaczania co najmniej 3,5 proc. PKB na podstawowe działania związane z obronnością – w tym na zakup uzbrojenia, wypłaty dla żołnierzy i prowadzenie operacji poza granicami kraju. To znaczący wzrost w porównaniu z aktualnie obowiązującym progiem 2 proc.
Jednym z tematów pozostaje również ustalenie terminu, do którego państwa członkowskie miałyby osiągnąć nowe cele wydatkowe – początkowo sugerowano datę 2032 r., jednak Rutte ostrzegł, że zagrożenie ze strony Rosji może pojawić się wcześniej.
9 czerwca Szef NATO Mark Rutte podczas przemówienia w Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych w Londynie stwierdził, że Rosja może być gotowa do ataku na państwo Sojuszu w ciągu najbliższych pięciu lat – „Nie oszukujmy się. Teraz wszyscy jesteśmy na wschodniej flance” – wskazał.
Obecny sekretarz generalny NATO zaznaczył, że Rosja produkuje obecnie więcej amunicji niż wszystkie kraje należące do Sojuszu Północnoatlantyckiego łącznie– i robi to w niezwykle szybkim tempie. Jak dodał, Rosja aktywnie odbudowuje swój potencjał militarny mimo strat, jakie ponosi w czasie walk na Ukrainie.
Zobacz: Trump: Kraje NATO powinny zwiększyć wydatki do 5 proc. PKB na obronność, z wyjątkiem USA
Ile kraje NATO wydają na obronność?
Żaden kraj NATO nie osiąga obecnie postulowanego przez Trumpa poziomu 5 proc. PKB. Najwięcej wydają Stany Zjednoczone – około 3,2 proc. PKB, a liderem wśród państw członkowskich jest Polska, która planuje przeznaczyć w tym roku 4,7 proc. PKB na obronność.
Aktualny próg NATO wynosi 2 proc. PKB i spełnia go obecnie 22 z 32 państw członkowskich. W świetle rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku uznaje się jednak, że ten poziom wydatków już nie wystarcza i wiele państw podjęło działania.
Premier Litwy Gintautas Paluckas zapowiedział, że rząd planuje przeznaczyć 5,25% PKB na wydatki wojskowe w przyszłorocznym budżecie. Środki mają posłużyć m.in. do utworzenia narodowej dywizji wojskowej oraz przygotowania kraju na stacjonowanie niemieckiej brygady do 2030 roku.
Również granicząca z Rosją Łotwa chce zwiększyć podstawowy budżet obronny do co najmniej 5 proc. PKB od 2026 r.
Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował, że będzie stopniowo podnosić nakłady na obronność, głównie za pomocą pożyczek, osiągając poziom 3,5 proc. PKB do 2030 r. W 2028 r. mają wynieść 2,6 proc. Obecne wydatki Szwecji na obronność to 2,4 proc. PKB.
Pod koniec kwietnia belgijski minister obrony Theo Francken planuje przeznaczyć dodatkowe 4 mld euro na cele wojskowe, aby już w tym roku spełnić wymagania NATO dotyczące wydatków obronnych na poziomie 2 proc. PKB.
Chorwacki minister obrony Ivan Anuszić ogłosił, że jego kraj planuje zwiększyć wydatki na obronę do 2,5 proc. PKB do 2027 r. i do 3 proc. do 2030 r. Słowa padły podczas Adriatyckiej Konferencji Wojskowej i Lotniczej (ASDA) w Zagrzebiu.
2 maja do kwestii wydatków na obronność odniósł się szef NATO Mark Rutte, który wysunął propozycję, aby zwiększyć minimalny poziom wydatków obronnych w ramach Sojuszu do 3,5 proc. PKB, a dodatkowo ustanowić nowy cel: 1,5 proc. PKB na szeroko rozumiane bezpieczeństwo.
Kresy.pl/euronews.com






























