Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że rozważa zakup tureckich dronów bojowych nowej generacji Bayraktar TB3 dla polskich Sił Zbrojnych – poinformował portal Defence24.pl. Według serwisu świadczy to o pozytywnych doświadczeniach z eksploatacją wcześniejszego modelu TB2 i otwiera drogę do ewentualnego rozszerzenia współpracy z turecką firmą Baykar.
Bayraktar TB3 to zaawansowana wersja dronów TB2, które Polska zakupiła już w 2021 roku. Wtedy nabyto cztery zestawy zawierające po sześć aparatów latających, których ostatni egzemplarz dostarczono w maju 2024 roku. Bezzałogowce te weszły do służby w październiku 2022, czyli już po rozpoczęciu wojny na Ukrainie.
Pierwotnie zakładano, że Bayraktary TB2 będą używane do niszczenia wysokowartościowych celów, takich jak systemy rakietowe czy stacje radiolokacyjne przeciwnika, dzięki zdolności do przenikania głęboko w strefę działań wroga. Jednak wraz z ewolucją pola walki, koncepcja ta mogła ulec zmianie. Obecnie eksperci wskazują, że tego typu bezzałogowce lepiej sprawdzają się w operacjach prowadzonych z bezpiecznej odległości, skupiając się na zadaniach rozpoznawczych, a także zwalczaniu innych dronów.
Bayraktar TB3 jest znacząco rozwiniętą konstrukcją wobec TB2. Ma ponad dwukrotnie większą masę startową, zwiększoną pojemność uzbrojenia i wyższą prędkość przelotową (230 km/h wobec 130 km/h TB2). Może również operować z pokładów okrętów, co znacząco rozszerza zakres jego zastosowań.
Rozważania o zakupie TB3 świadczą o pozytywnej ocenie dotychczasowego użytkowania tureckich dronów przez Polskę, choć ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta – zaznacza Defence24.pl.
W kwietniu minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział rozbudowę polskiej armii o setki tysięcy dronów. Szef resortu podkreślił znaczenie wyposażenia polskich sił zbrojnych w różne typy bezzałogowców – powietrznych, nawodnych i podwodnych – zaznaczając, że „nie będzie bezpiecznej Polski bez armii dronów, które latają, poruszają się na wodzie i pod wodą”. Dodał również, że jednym ze strategicznych celów resortu jest budowa sił zbrojnych wyposażonych w setki tysięcy bezzałogowych systemów oraz rozwój zdolności do ich masowej produkcji, obejmującej nawet miliony dronów.
Do słów ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza odniósł się Michał Dworczyk, który negatywnie ocenił działania MON w kontekście zakupów dronów dla Wojska Polskiego.
– „Trudno mówić o realnym postępie, skoro przez ostatnie trzy lata Ministerstwo Obrony Narodowej zakupiło mniej niż 1,5 tysiąca dronów” – napisał Dworczyk. „Dla porównania: tylko w 2023 roku ukraińska 1. Prezydencka Brygada Gwardii wykorzystała ponad 30 tysięcy takich urządzeń, a w skali całej Ukrainy użyto w tym czasie ponad 2,2 miliona bezzałogowców. Powiedzieć, że u nas jest źle – to nic nie powiedzieć” – dodał polityk.
Warto przeczytać: Niebawem ruszy we Włoszech produkcja dronów opartych na tureckiej technologii





























