Miedwiediew uznaje G7 za “martwe”

G7 jako format od dawna nie istnieje uznał zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew. Stwierdził on, że za czasów uczestnictwa w nim Rosji była to współpraca z „zombie”.

“Trump na G7 pokazała miejsce europejskich kundli pod wodzą Mikrona” – napisał na serwisie społecznościowym Miedwiediew, szyderczo przeobrażając nazwisko prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Z kolei Trumpa nazwał zuchem. „Zbeształ go [Macron] za wykluczenie Federacji Rosyjskiej, odmówił omówienia sankcji i odszedł. Od dawna było jasne, że to martwy klub. Pamiętam, jak siedzieliśmy z nimi przy tym samym stole. Wszyscy byli wtedy zombie” – ocenił Miedwiediew, którego słowa przytoczyła agencja informacyjna TASS.

Szczyt G7 w Kanadzie rozpoczął się 15 czerwca, a trwa do wtorku. Donald Trump opuścił go jeszcze w poniedziałek, ze względu na wojnę izraelsko-irańską. Zdążył jednak zdezawuować prezydenta Francji twierdzącego, że prezydent USA zamierza podjąć działania na rzecz zawieszenia broni między Tel Awiwem a Teheranem.

Jeszcze przed wyjazdem Trumpa G7 uzgodniła wspólne stanowisko poparcia dla Izraela. W oświadczeniu wydanym przez G7 nazwano Iran „głównym źródłem regionalnej niestabilności i terroru”. W tym kontekście G7 stwierdziła, że Izrael ma „prawo do obrony” i że wspiera bezpieczeństwo państwa żydowskiego.

Uczestnicy klubu zaprosili na swój szczyt także przedstawicieli Indii, Australii, Brazylii, Meksyku, Korei Południowej, Republiki Południowej Afryki i Ukrainy.

Od lat 90 do 2014 r. Rosja uczestniczyła w szczytach klubu w formacie G8. Została z niego wykluczona po aneksji Krymu. Donald Trump nazwał wykluczenie Moskwy błędem.

tass.ru/kresy.pl

 

 

Tagi: ,
forma płatności