Pomorska policja poinformowała, że policjantki z Niemiec przez najbliższe dwa tygodnie będą miały w Gdańsku praktyki, uczestnicząc w działaniach dzielnicowych i drogówki. Wymiana odbywa się w ramach współpracy z niemieckimi szkołami policyjnymi.
Od poniedziałku 10 czerwca br. w Gdańsku przebywają dwie kadetki Wyższej Szkoły Policji w Oranienburgu – Anna i Vanessa. Przez dwa tygodnie będą uczestniczyć w praktykach zawodowych w ramach międzynarodowego programu wymiany policyjnej. Ich pobyt ma na celu zapoznanie się z organizacją i codzienną służbą policyjną w Polsce.
W pierwszym dniu wizyty niemieckie policjantki spotkały się z Komendantem Miejskim Policji w Gdańsku, insp. Sylwestrem Mieszczakiem oraz zapoznały się z zadaniami realizowanymi przez służbę prewencyjną. Koordynatorem wizyty jest kom. Szymon Szemberski z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, a funkcję opiekuna kadetek pełni podkom. Tomasz Kądziela z Wydziału Prewencji gdańskiej komendy.
W ramach pobytu Anna i Vanessa będą towarzyszyć funkcjonariuszom pełniącym służbę patrolową oraz dzielnicowym z gdańskich komisariatów. Zaplanowano również udział w działaniach drogówki oraz wizytę w Szkole Policji w Słupsku, gdzie niemieckie kadetki zapoznają się z procesem szkolenia polskich funkcjonariuszy. Dodatkowym punktem programu jest spotkanie z funkcjonariuszami Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku.
Jak podano w komunikacie Pomorskiej Policji, praktyki odbywają się w ramach współpracy z niemieckimi szkołami policyjnymi. Celem tego typu inicjatyw jest pogłębianie wiedzy przyszłych funkcjonariuszy na temat funkcjonowania policji w innych państwach Unii Europejskiej oraz wymiana doświadczeń służbowych.
Nie jest to pierwsza tego typu wizyta w Gdańsku. W 2024 r. dwóch niemieckich kadetów – Gordon i Mirko – również odbywało dwutygodniowe praktyki w gdańskiej komendzie, biorąc udział m.in. w spotkaniach z uczniami klas mundurowych i opowiadając o kształceniu policyjnym w Niemczech.
Sprawę skrytykował serwis wPolsce.pl, który wskazał, że mimo formalnie neutralnego charakteru wymiany, to ze względów historycznych idea, by niemieckie funkcjonariuszki odbywały praktyki w Gdańsku „jest dość dziwna”. Podkreślono, że „obecne władze Gdańska zbyt często podkreślają przywiązanie do swojej niemieckiej historii”.
– „W mieście nad Motławą szczególną estymą cieszy się pamięć o Wolnym Mieście Gdańsk, wolnym w teorii, bo w praktyce ten międzywojenny twór realizował interesy niemieckiej agendy, a po dojściu do władzy w Niemczech Hitlera w Gdańsku aktywnie zaczęły działać struktury NSDAP (…) po wybuchu wojny polscy mieszkańcy tego miasta byli prześladowani przez Niemców, prezydent miasta Aleksandrze Dulkiewicz nie przeszkadza podkreślanie międzywojennej tradycji” – wskazano w publikacji.
Przypomnijmy, że w Gdańsku funkcjonuje m.in. rondo im. Wolnego Miasta Gdańsk, a po mieście jeżdżą tramwaje upamiętniające niemieckich bohaterów okresu międzywojennego.
– „Mając na uwadze rozmywanie odpowiedzialności za wojnę przez naszych zachodnich sąsiadów, pamięć o żołnierzach Westerplatte, Obrońcach Poczty Gdańskiej (którzy nomen omen zginęli z rok niemieckiej policji), czy tysiącach polskich gdańszczan zamordowanych przez Niemców lub wysłanych do obozu w Stutthofie, trudno zrozumieć, dlaczego zdecydowano się, by po ulicach miasta spacerowały funkcjonariuszki z napisem Polizei na mundurach” – napisano.
Zobacz także: Die Welt: Obywatele Holandii wzięli sprawy we własne ręce. Kontrolowali granicę z Niemcami w poszukiwaniu imigrantów
Przeczytaj: Niemiecka policja próbowała przerzucić do Polski somalijskich imigrantów
Kresy.pl/pomorska.policja.gov.pl/wpolsce24.tv































