Izraelski premier przyznał, że wspiera grupę przestępczą przeciwstawiającą się Hamasowi w Strefie Gazy po tym, jak opozycyjny ustawodawca Awigdor Lieberman powiedział, że rząd premiera Benjamina Netanjahu uzbraja „przestępców i zbrodniarzy”.
Informując o tej wymianie zdań w izraelskiej elicie France24 uściśla, że chodzi o zbrojne ugrupowanie Jasira Abu Szababa, który wywodzi się z lokalnego plemienia beduinów. Działacze międzynarodowych organizacji humanitarnych oskarżają tę grupę o rabowanie konwojów z pomocą dla mieszkańców Strefy Gazy.
O wsparciu jakiego Izrael udziela Abu Szababowi i jego towarzyszom powiedział sam izraelski premier Binjamin Netanjahu. Tymczasem Europejska Rada Stosunków Zagranicznych (EFCR) opisuje Abu Szababa jako przywódcę „przestępczego gangu działającego w rejonie Rafah, który jest powszechnie oskarżany o rabowanie ciężarówek z pomocą humanitarną”.
Rafah to miasto przy granicy z Egiptem, gdzie znajduje się jedyne przejście graniczne łączące Strefę Gazy z państwem innym niż Izrael. To właśnie tamtędy wjeżdża zdecydowana większość pomocy humanitarnej kierowanej do palestyńskiej eksklawy.
Członek Knesetu i były minister obrony Awigdor Lieberman powiedział izraelskiemu nadawcy publicznemu Kan, że rząd, na polecenie Netanjahu, „przekazywał broń grupie przestępców i zbrodniarzy”.
„Co Lieberman ujawnił? … Że za radą funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa aktywowaliśmy klany w Gazie, które sprzeciwiają się Hamasowi. Co w tym złego?” – szybko odpowiedział Netanjahu. “To jest tylko dobre, ratuje życie izraelskich żołnierzy” – dodał izraelski premier.
Rzecznik armii Izraela, generał brygady Effie Defrin, potwierdził w piątek, że wojsko popierało uzbrajanie lokalnych milicji w Gazie, ale nie chciał zdradzić szczegółów. „Mogę powiedzieć, że działamy na różne sposoby przeciwko rządom Hamasu” – podsumował generał.
Michael Milshtein, ekspert ds. palestyńskich w Centrum Mosze Dajana w Tel Awiwie, powiedział AFP, że klan Abu Szababa był częścią plemienia beduinów, które zamieszkuje na pustyni na granicy między Gazą a egipskim półwyspem Synaj i którego niektórzy członkowie już wcześniej byli zaangażowani w działalność przestępczą.
Abu Szabab spędził pewien czas w więzieniu w Gazie, gdzie odbywał karę skazany przez wyrok wymiaru sprawiedliwości władz hamasowskich za przemyt narkotyków. “Jego brat miał zostać zabity przez Hamas podczas represji wobec ataków grupy na konwoje pomocy humanitarnej ONZ” – poinformował Milshtein, który zauważył, że przywódcy jego własnego klanu niedawno potępili go jako izraelskiego „kolaboranta i gangstera”.
Kilka dni temu Hamas zabił czterech członków grupy Abu Szababa.
Czytaj także: Palestyński wiceprezydent widzi polityczną rolę dla Hamasu
france24.com/kresy.pl





























