W poniedziałek Kreml zareagował na ujawnione przez media fragmenty przemówienia sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego, w których zapowiada on intensyfikację rozwoju zdolności obronnych sojuszu. Chodzi o 400-proc. wzrost wydatków na obronę powietrzną.
Jak podały rosyjskie media, w poniedziałek rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow skrytykował działania NATO, określając je jako “konfrontacyjne” i ostrzegł, że będą one wiązały się z dużymi kosztami dla podatników w Europie.
“[NATO] nie jest instrumentem utrzymania stabilności i bezpieczeństwa na kontynencie. Jest instrumentem stworzonym do konfrontacji i do tej pory ukrywało swoją prawdziwą naturę. Teraz pokazuje swoją prawdziwą naturę” – stwierdził Pieskow.
Wystąpienie Ruttego miało dziś miejsce w londyńskim ośrodku analitycznym Chatham House. Według informacji agencji Reutera, Rutte zamierzał wezwać sojuszników do czterokrotnego zwiększenia inwestycji w systemy obrony powietrznej oraz do poważnej modernizacji sił zbrojnych krajów członkowskich.
Przeczytaj: Reuters: Państwa NATO chcą przekazać Ukrainie dodatkowe systemy Patriot
Jak podały później media, Rutte miał podkreślać, że aby utrzymać odstraszanie i obronę, konieczne jest “zwiększenie [nakładów] na obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową o 400 proc.”.
“Widzimy na Ukrainie, jak Rosja sieje terror z góry, dlatego wzmocnimy tarczę chroniącą nasze niebo” – mówił sekretarz generalny NATO.
Zobacz także: NATO wzywa Europę do pięciokrotnego zwiększenia obrony przeciwlotniczej
reuters.com / euronews.com / Kresy.pl




























