Ja bym to uznał za sygnał ostrzegawczy i niebezpieczny – tak ukraiński deputowany Maksym Bużański skomentował nazwanie Wołynia Kresami Wschodnimi II RP przez polski Sejm.

Przypomnijmy, że w środę Sejm przyjął ustawę ustanawiającą 11 lipca Dniem Pamięci o Polakach – ofiarach ludobójstwa dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Nowe święto ma być wyrazem hołdu dla tysięcy Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939–1946.

Sprawę skomentował ukraiński deputowany, Maksym „Maks” Bużański (Bużańskyj). Politykowi proprezydenckiej frakcji „Sługa Narodu” nie spodobało się określenie „Kresy Wschodnie II RP”. Swoją krytykę wyraził na swoim kanale w serwisie społecznościowym „Telegram”.

Bużański napisał w czwartek, że polski Sejm ustanowił 11 lipca „dniem ludobójstwa [tak w oryginale – red.] dokonanego przez OUN i UPA”.

„Nikt jednak nie zwrócił uwagi na to, co dalej tam napisano – „na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej [pis. oryg. – red.]. Tak Sejm nazwałterytorium Wołynia” – czytamy we wpisie deputowanego.

„Nie wiem, czy użyli już tego sformułowania wcześniej, ale ja bym to uznał za sygnał ostrzegawczy i niebezpieczny” – skomentował.

Dodajmy, że Maks Bużański był wcześniej znany m.in. jako zagorzały krytyk gloryfikowania OUN-UPA i Stepana Bandery, a także takich formacji kolaboracyjnych, jak dywizja Waffen-SS Galizien. W 2021 roku pisaliśmy, że gubernator obwodu lwowskiego Maksym Kozycki podziękował Niemcom za pomoc w zidentyfikowaniu Ukraińców, którzy służyli w kolaboracyjnej dywizji Waffen-SS Galizien i napisał, że walczyli oni o niepodległość Ukrainy. Deputowany Bużański oficjalnie domagał się od niego wyjaśnień, a w programie telewizyjnym nazwał go „idiotą” i „obrońcą nazizmu”. Ponadto, w mediach konsekwentnie używał języka rosyjskiego. W ostatnich latach w ostrych, czasem wulgarnych wpisach, komentuje rosyjską agresję na Ukrainę.

Czytaj także: Deputowany zignorował hasło „Sława Ukrainie” i nie chciał mówić po ukraińsku. Daniłow: dla takiej swołoczy nie ma tu miejsca

W przyjętej w tym tygodniu ustawie przypomniano, że w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów zamordowano ponad sto tysięcy Polaków, a setki tysięcy zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów. Wspomnienie tych wydarzeń ma na stałe wpisać się w kalendarz pamięci narodowej.

Pisaliśmy też, że ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło sprzeciw wobec uchwały polskiego Sejmu ustanawiającej 11 lipca Dniem Pamięci o ofiarach ludobójstwa OUN-UPA. „Taki jednostronny krok stoi w sprzeczności z duchem dobrosąsiedzkich relacji między Ukrainą a Polską” – napisano w oświadczeniu.

Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności