Co najmniej 27 Palestyńczyków zginęło we wtorek, a kolejnych kilkudziesięciu zostało rannych w wyniku izraelskiego ostrzału punktu dystrybucji żywności w południowej części Strefy Gazy.

Izraelskie siły zbrojne przyznały, że otworzyły ogień do grupy osób, które opuściły wyznaczone drogi dojazdowe do centrum dystrybucji pomocy humanitarnej w Rafah, zrelacjonował portal Middle East Monitor. Punkt prowadzony był przez wspieraną z USA Gaza Humanitarian Foundation. Uruchomiła ona punkty dystrybucji żywności, w porozumieniu z Izraelem, zaledwie w zeszłym tygodniu.

Fundacja miała być amerykańsko-izraelsko odpowiedzią na krytykę międzynarodową sytuacji, w której prowadzona przez Tel Awiw blokada działania międzynarodowych organizacji humanitarnych, w tym zakaz dla Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA), doprowadziły Strefę Gazy do klęski głodu.

Izraelczycy i Amerykanie chcieli samodzielnie decydować o ilości i miejscach przekazywania wsparcia humanitarnego, poza kontrolą ONZ, czemu osłonę miały zapewnić firmy najemnicze, jak przypomniał Middle East Monitor. Miejsca dystrybucji żywności Gaza Humanitarian Foundation zostały rozmieszczone wyłącznie w południowej części Stefy Gazy, przy granicy z Egiptem. Według portalu oznacza to realizację izraelskich celów wojennych wypędzenia całości ludności z północnej części eksklawy.

Sam prezydent USA Donald Trump już na progu swoich rządów kilkukrotnie powtórzył, że rozwiązanie konfliktu widzi w usunięciu z regionu całości ludności palestyńskiej.

Okazało się jednak, że nawet w tych punktach organizowanych przez Amerykanów i zatwierdzanych przez Izrael Palestyńczycy nie mogą czuć się bezpiecznie.

Middle East Monitor podkreśla, że nie jest to pierwsza tego rodzaju tragedia. W niedzielę palestyńscy i międzynarodowi działacze poinformowali, że co najmniej 31 Palestyńczyków zostało zabitych, a kilkadziesiąt rannych w innym punkcie w południowej części palestyńskiej eksklawy. Ofiary odnotowano także we wtorek.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres powiedział w poniedziałek, że jest „przerażony” doniesieniami o Palestyńczykach zabitych i rannych podczas marszu do punktów wydawania żywności i wezwał do niezależnego dochodzenia.

Izraelskie wojsko okupacyjne wydało wczoraj późnym wieczorem nowe rozkazy ewakuacji mieszkańcom kilku dzielnic w Chan Junus w południowej Strefie Gazy, wzywając mieszkańców do udania się na zachód w kierunku obszaru Mawasi. Palestyńscy i międzynarodowi urzędnicy twierdzą, że w enklawie nie ma bezpiecznych obszarów, a większość z jej 2,3 miliona mieszkańców już opuściła swoje domostwa, często zrujnowane i koczuje bez podstaw do życia.

Od początku izraelskiej ofensywy w Strefie Gazy zginęło 54,4 tys. ludzi, w zdecydowaniej większości cywilów. Rany odniosło 124,1 tys. osób. 11 tys. uważanych jest za zaginione.

Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.

middleeastmonitor.com/kresy.pl

 

Tagi: , , , , ,
forma płatności