Europejskie przedsiębiorstwa oraz instytucje publiczne w dużym stopniu polegają na cyfrowych usługach oferowanych przez firmy z USA – informuje FX Mag, powołując się na dane instytutu Asteres. Chodzi o aż 83 proc. europejskiego rynku.
Według szacunków Asteres, firmy z Europy wydają rocznie 400 miliardów euro na oprogramowanie i usługi chmurowe. Z tej kwoty aż 83 proc., czyli około 330 miliardów euro, trafia do amerykańskich dostawców. Raport Asteres, na który powołuje się w poniedziałek serwis FX Mag wskazuje, że wydatki europejskich firm na technologie z USA odpowiadają za 2,2 proc. ich rocznych przychodów.
W 2022 roku państwa Unii Europejskiej wyeksportowały usługi IT o łącznej wartości niemal 362 miliardów euro, osiągając nadwyżkę handlową sięgającą około 197 miliardów euro.
Instytut Asteres zwraca również uwagę, że europejskie firmy, korzystając z usług i oprogramowania amerykańskich gigantów, przyczyniają się do generowania przychodów w USA na poziomie 285 miliardów dolarów. Stanowi to około 0,6 proc. produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych.
Przeczytaj: Forbes: USA uzależnione od chińskich komponentów przy produkcji dronów
Pomimo licznych apeli europejskich liderów o uniezależnienie się od amerykańskich technologii, podejmowane przez nich decyzje często utrudniają realizację tego celu. Przykładem może być Parlament Europejski, który zalecił swoim pracownikom korzystanie z rozwiązań dostarczanych przez firmy z USA, takich jak “Microsoft Teams” czy “Cisco Jabber”. To pokazuje, jak silnie Unia Europejska jest osadzona w cyfrowym środowisku zdominowanym przez amerykańskie korporacje.
Podobna sytuacja występuje w sektorze prywatnym, szczególnie w firmach działających na skalę międzynarodową. Wybierają one często amerykańskie rozwiązania, by zapewnić sobie zgodność z technologiami wykorzystywanymi przez ich partnerów, również tych spoza Europy.
Zobacz: Unia Europejska nadal uzależniona jest od rosyjskiego gazu i dostaw uranu
Niektóre państwa, jak Francja, starają się przeciwdziałać dominacji USA na rynku cyfrowym, rozwijając własne technologie. W tym celu wspierają lokalnych producentów oprogramowania i usług w chmurze, z których korzystają instytucje publiczne. Dzięki takim działaniom część z nich rezygnuje z produktów pochodzących z USA.
Jako główny argument za wyborem amerykańskich technologii, firmy i urzędy często wskazują bezpieczeństwo. Uważa się, że “produkty amerykańskich firm minimalizują ryzyko cyberataków i ingerencji ze strony obcych państw”. Jednak rzeczywistość nie zawsze to potwierdza – w przeszłości dochodziło do licznych incydentów, w których amerykańskie zabezpieczenia zawiodły, umożliwiając ataki hakerskie i działania zagranicznych służb.
Na rynku pojawia się coraz więcej firm technologicznych oferujących usługi podobne do tych od amerykańskich gigantów. Są one jednak zbyt małe, by skutecznie konkurować z takimi graczami jak Microsoft, Google czy Amazon. Często również europejskie firmy i instytucje po prostu nie są świadome istnienia lokalnych alternatyw dla popularnych amerykańskich rozwiązań.
Czytaj także: Polska uzależniona od dostaw leków z zagranicy
fxmag.pl / Kresy.pl






























