We Francji, kraju, który przez dziesięciolecia uważany był za bastion laickości i religijnej obojętności, dzieje się coś nieoczekiwanego: coraz więcej dorosłych decyduje się na chrzest. Jak donosi The Economist, w tegoroczną Wielkanoc katolicki chrzest przyjęło ponad 10 tysięcy dorosłych – to wzrost o 46 proc. względem roku 2024 i prawie dwukrotnie więcej niż dwa lata temu. Trend ten zaskakuje nawet francuskich duchownych.
W kraju, gdzie mniej niż 5 proc. obywateli uczęszcza regularnie na nabożeństwa, takie liczby są zjawiskiem bez precedensu. Dla porównania – we Włoszech jest to 20 proc., a w Polsce aż 36 proc. Tymczasem Francja, z zakazem eksponowania symboli religijnych w szkołach i urzędach, przeżywa religijny renesans, którego przyczyn dopatrywać się można nie tylko w duchowości, ale także w społecznych i kulturowych przemianach.
Według danych Konferencji Episkopatu Francji, niemal jedna czwarta nowo ochrzczonych to studenci, a 36 proc. to osoby w wieku 18–25 lat. Co ciekawe, aż 60 proc. stanowią kobiety, a prawie jedna czwarta wychowała się w całkowicie niereligijnych środowiskach. To nie nawrócenia osób u progu śmierci, lecz świadome decyzje młodych ludzi wchodzących w dorosłość.
Wielu socjologów i komentatorów zwraca uwagę na długofalowe skutki pandemii COVID-19. Lockdowny, izolacja i życie online zredukowały społeczne więzi i pozostawiły wiele osób z poczuciem pustki. W obliczu braku sensu – niektórzy sięgnęli po jogę, inni – po Ewangelię.
Kolejnym powodem może być zmęczenie światem wirtualnym. Ludzie szukają relacji, wspólnoty, rytuału i przestrzeni na ciszę – czegoś, czego nie oferują ani media społecznościowe, ani zindywidualizowana codzienność. Przestrzenią, która to oferuje, okazuje się Kościół.
Jak mówi świecki katolik z Paryża cytowany przez The Economist: “Pracujemy z wieloma ludźmi, którzy dorastali bez doświadczenia wiary i czują, że czegoś im brakuje”.
CZYTAJ TAKŻE: Google Trends: Bezprecedensowy wzrost wyszukiwań “Jak zostać katolikiem”
We Francji chrześcijaństwo długo bywało postrzegane jako przeżytek lub nawet element opresyjnej przeszłości. Kościół zmaga się tam ze skandalami nadużyć seksualnych, brakiem powołań, a wiele parafii walczy o przetrwanie. Dlatego skala obecnego trendu może szokować.
Część komentatorów zwraca uwagę, że nawrócenia mogą być formą buntu wobec radykalnie laickiej polityki państwa – lub nieświadomą reakcją na rosnącą obecność islamu we francuskim społeczeństwie. W świecie, gdzie tożsamości religijne są coraz częściej eksponowane, chrześcijaństwo przestaje być „milczącą normą” – staje się wyborem kontrkulturowym.
W świecie, gdzie religia nie przebija się do mediów głównego nurtu, swoją niszę znaleźli katoliccy influencerzy. Przykładem jest brat Paul-Adrien, dominikanin z gitarą, który zgromadził pół miliona subskrybentów na YouTubie. Jak sam twierdzi, w Wielkanoc otrzymywał średnio pięć próśb o chrzest dziennie.
Francja nie posiada „gwiazd” pokroju amerykańskich teleewangelistów, ale nowa generacja duchownych doskonale radzi sobie w mediach cyfrowych, odpowiadając na pytania o sens życia, cierpienie i wiarę – czyli tematy, które wracają do debaty publicznej.
W tle tego odrodzenia wielu widzi również duchowy efekt pożaru Notre-Dame. Katedra w Paryżu, zniszczona w 2019 roku i obecnie odbudowywana, stała się dla wielu symbolem wiary i nadziei. Jak mówi jej kapelan, rekonstrukcja to nie tylko odbudowa zabytku, ale symboliczne zmartwychwstanie wiary.
CZYTAJ TAKŻE: Francja: Tytuł z teologii katolickiej to obecnie atut na rynku pracy
Kresy.pl / economist.com































