Sąd Handlu Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych (U.S. Court of International Trade) jednogłośnie uznał, że prezydent Donald Trump przekroczył swoje uprawnienia, nakładając szeroko zakrojone taryfy celne na dziesiątki krajów.
Decyzja ta to poważny cios dla jednej z kluczowych osi polityki gospodarczej nowej administracji.
Trump uzasadniał wprowadzenie taryf stanami wyjątkowymi, związanymi m.in. z handlem fentanylem i deficytami handlowymi. Sąd orzekł jednak, że ustawa IEEPA z 1977 roku, na którą powoływał się prezydent, nie daje mu nieograniczonych możliwości nakładania ceł. „Rozporządzenia celne przekraczają zakres uprawnień nadanych prezydentowi przez IEEPA” – napisano w uzasadnieniu.
Wyrok unieważnia m.in. 25-procentowe cła na produkty z Kanady i Meksyku oraz 20-procentowe na towary z Chin. Utrącono też planowane „taryfy wzajemnościowe” w wysokości od 20 do 50 procent, które miały wejść w życie latem, jeśli nie zostaną zawarte nowe umowy handlowe.
Decyzja sądu może zmusić rząd do zwrotu już pobranych opłat celnych, co oznacza ulgę dla wielu firm zależnych od globalnych łańcuchów dostaw.
Rząd federalny natychmiast złożył apelację – sprawa może ostatecznie trafić do Sądu Najwyższego.
Protestowało 12 stanów
Pozwy przeciwko taryfom wniosły m.in. Oregon i 11 innych stanów oraz małe przedsiębiorstwa. „To zwycięstwo nie tylko dla Oregonu, ale i dla wszystkich Amerykanów” – powiedział prokurator generalny tego stanu Dan Rayfield. – „Konstytucja nie daje prezydentowi wolnej ręki w kształtowaniu gospodarki”.
To kolejna prawna porażka Trumpa w kluczowym obszarze jego prezydentury. Wcześniej sądy blokowały m.in. masowe deportacje i reorganizacje federalnych agencji.
Choć niektóre cła Trumpa, np. te oparte na przepisach dotyczących bezpieczeństwa narodowego (Section 232), nadal obowiązują, to wyrok może znacząco ograniczyć przyszłe możliwości prezydenta w stosowaniu taryf jako narzędzia polityki zagranicznej.
Eksperci podkreślają, że decyzja sądu może skłonić Kongres do wyraźniejszego ograniczenia prezydenckich uprawnień w polityce handlowej. W tle toczy się bowiem szersza debata o roli Kongresu w kontrolowaniu posunięć prezydenta.
Czytaj też: Elon Musk kończy współpracę z administracją Trumpa
Najnowsze doniesienia z USA nie niosą ze sobą jednoznacznych konsekwencji dla eksporterów — część analityków postrzega wyrok sądu jako tymczasowe wytchnienie, inni natomiast widzą w nim dodatkowe źródło niepewności.
Kresy.pl / Politico / BBC
Zobacz też: Musk kwestionuje agresywną politykę celną Trumpa





























