Ukraina zaapelowała do krajów Unii Europejskiej o rozpoczęcie od 2026 roku regularnego finansowania jej armii poprzez przeznaczenie części krajowego PKB. W zamian Kijów deklaruje gotowość do obrony Europy przed potencjalną agresją ze strony Rosji.
22 maja minister finansów Ukrainy Serhij Marczenko podczas rozmów na marginesie spotkania ministrów finansów krajów G7, które odbyło się w Kanadzie, zaproponował krajom europejskim rozważenie możliwości bezpośredniego finansowania ukraińskiej armii z niewielkiego procentu krajowego PKB. Według polityka pomoc dla armii ukraińskiej ochroni kraje UE przed ewentualną rosyjską agresją.
Ukraiński minister powiedział, że te składki mogłyby być wliczane do celów wydatków na obronę NATO.
„Oto co proponujemy: udział partnerów w finansowaniu ukraińskich sił zbrojnych, a co za tym idzie integracja ukraińskiej armii z europejskim systemem obronnym. Koszty dozbrojenia ukraińskich sił zbrojnych będą stanowić niewielką część PKB UE. Mogą być rozdzielone między kraje, które są gotowe dołączyć do inicjatywy i uwzględnione w kalkulacji wydatków na obronę zgodnie z zobowiązaniami tych krajów wobec NATO” – wyjaśnił minister w swoim wpisie na Facebooku.
Według polityka, stworzenie przez kraje europejskie własnych zdolności obronnych będzie wymagało nie tylko znacznych zasobów, ale także wielu lat. Jego zdaniem poleganie na ukraińskiej armii „przyniesie krajom partnerskim korzyści ekonomiczne”.
„Wsparcie Ukrainy to inwestycja w stabilność Europy. A wzmocnienie obronności nie jest kwestią wyboru politycznego, ale obiektywną koniecznością. Trzeba działać dzisiaj, aby być silnym jutro” — podkreślił minister.
Marczenko zaznaczył, że w ostatnich trzech latach Ukraina otrzymała ponad 133 mld dolarów międzynarodowej pomocy finansowej. Według ministra, pomimo tego wsparcia system finansowy Ukrainy nadal stoi przed istotnymi wyzwaniami, a dalsza pomoc zewnętrzna jest niezbędna dla zapewnienia stabilności finansowej kraju w 2026 r. i później.
Warto przeczytać: UE zatwierdza fundusz obronny SAFE na 150 mld euro. Program dostępny także dla Ukrainy
Zobacz też: Norwegia przeznaczy 7 miliardów euro na pomoc Ukrainie
Może Cię zainteresować: Rubio: sprawdzimy, jak wydano środki przekazane Ukrainie
Przebieg ukraińsko-rosyjskich rozmów pokojowych
W poniedziałek odbyła się rozmowa telefoniczna prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz liderami Niemiec, Francji, Włoch, Finlandii i Komisji Europejskiej. Jak podaje serwis Axios, Trump przekazał, że poprosił prezydenta Rosji Władimira Putina o przedstawienie propozycji rozejmu, której Ukraina i Europa nie odrzucą od razu.
Według źródeł obecnych przy rozmowie, po zakończeniu rozmów z Putinem Trump zadzwonił do Zełenskiego. W trakcie konferencji telefonicznej poinformował uczestników, że Putin wyraził gotowość natychmiastowego rozpoczęcia bezpośrednich rozmów o zawieszeniu broni. Źródło opisało kilka sekund zaskoczonego milczenia po tych słowach.
Prezydent Zełenski zauważył, że Putin już wcześniej zgadzał się na negocjacje, a pierwsza tura rozmów o zawieszeniu broni odbyła się w piątek w Stambule. Trump nie odniósł się bezpośrednio do tego komentarza.
Według uczestników rozmowy, Zełenski i kilku europejskich liderów przypomnieli, że propozycja rozmów pokojowych z natychmiastowym 30-dniowym rozejmem wyszła pierwotnie od Trumpa. Rzecznik Białego Domu przekazał jednak, że prezydent USA “nigdy nie zgodził się”, aby zawieszenie broni było warunkiem wstępnym negocjacji, ani nie powiedział, że Zełenski może samodzielnie ustalać ich warunki.
Trump miał również poinformować, że Putin przygotowuje “memorandum pokojowe” z własnymi propozycjami zawieszenia broni i zakończenia wojny. “Poprosiłem go, żeby przedstawił coś, na co oni (Ukraina i Europa) będą mogli się zgodzić, a nie propozycję, która zostanie natychmiast odrzucona” – cytuje Trumpa jedno ze źródeł.
Zełenski podkreślił, że dotychczasowe rozmowy z Putinem, w tym te z ostatniego tygodnia, nie przyniosły żadnych rezultatów, i zaznaczył, że bez presji ze strony Trumpa, Rosja nie ustąpi. Rzecznik Białego Domu dodał, że przez wiele miesięcy Rosja odmawiała przedstawienia własnej wizji zakończenia wojny, a sama zgoda Putina na taki krok stanowi postęp.
Według źródeł, uczestnicy rozmowy byli zaskoczeni entuzjazmem Trumpa wobec postawy Putina, który – ich zdaniem – nie zmienił dotychczasowego stanowiska.
Kresy.pl/Facebook































