Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Donald Trump wydał oświadczenie w sprawie możliwego spotkania przywódców Ukrainy i Rosji w Turcji.

„Bardzo nalegałem, żeby to spotkanie się odbyło. Myślę, że z tego spotkania mogą wyniknąć wspaniałe rzeczy” – powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Trump, którego słowa zacytowała agencja informacyjna UNIAN. Amerykański prezydent zauważył, że co tydzień na wojnie ginie 5 tys. rosyjskich i ukraińskich żołnierzy. „To nie są amerykańscy żołnierze, pochodzą z Rosji i Ukrainy, ale są ludźmi. To ludzkie dusze i są zabijani na skalę, jakiej nie widzieliśmy od II wojny światowej” – stwierdził amerykański prezydent.

Ponadto Trump powiedział, że rozważa możliwość wybrania się do Stambułu, gdzie ma się odbyć w tym tygodniu spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji.

„Prezydent Erdogan będzie wspaniałym gospodarzem. Myślę, że czwartkowe spotkanie w Turcji między Rosją a Ukrainą może przynieść dobry wynik. I wierzę, że obaj przywódcy tam będą. Myślę o tym, żeby tam polecieć. Nie wiem, gdzie będę w czwartek, mam tyle spotkań. Jednak myślałem o tym, żeby tam polecieć. Jest możliwość, że tak się stanie, jeśli pomyślę, że wszystko może się wydarzyć. Ale musimy to zrobić. Kiedy widzisz zdjęcia satelitarne pola bitwy z rękami, nogami i głowami wszędzie, to nie ma to sensu. Zatem pracujemy bardzo ciężko, żeby zakończyć tę krwawą łaźnię” – powiedział.

Władimir Putin zaproponował jeszcze w kwietniu trzydniowe zawieszenie broni obejmujące 9 maja, kiedy w Rosji jest świętowana rocznica zwycięstwa ZSRR w drugiej wojnie światowej. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydowanie odrzucił propozycję wysuwając postulat zawieszenia broni na 30 dni.

Zdecydowanego poparcia tej propozycji udzieliły państwa Unii Europejskiej oraz USA. Przywódcy Ukrainy, Francji, Niemiec, Polski oraz Wielkiej Brytanii, podczas niedawnego spotkania w Kijowie zaapelowali o „bezwarunkowe, trzydziestodniowe zawieszenie broni”. Oświadczenie to zyskało poparcie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, z którym europejscy politycy połączyli się telefonicznie.

Stanowisko to zyskało wyraz w retoryce administracji Donalda Trumpa, która jednak była w ubiegłym tygodniu bardziej stonowana niż w przypadku europejskich państw. Te ostatnie ostrzegły Moskwę przed „masowymi”, nowymi sankcjami, jeśli nie zaakceptuje tego planu.

W niedzielę rosyjski przywódca zaproponował bezpośrednie negocjacje, które miałyby się odbyć w Stambule już w najbliższy czwartek, utrzymując tym samym rosyjską linię, iż bardziej generalne zawieszenie broni może być efektem ustaleń politycznych. Jak podkreślił Putin, propozycja nie zakłada żadnych wstępnych warunków i ma na celu osiągnięcie „trwałego pokoju” oraz „usunięcie pierwotnych przyczyn” trwającego od trzech lat konfliktu.

Co do stanowiska grupy kijowskiej Putin określił je jako „ultimatum” oraz „antyrosyjską retorykę”.

Jeszcze w niedzielę Zełenski zamieścił na platformie X wpis, w którym podkreślił, że strona ukraińska oczekuje “pełnego i trwałego zawieszenia broni, począwszy od jutra, aby zapewnić niezbędną podstawę dla dyplomacji”, ale zarazem zadeklarował wyjazd do Stambułu, by osobiście oczekiwać na Putina. W poniedziałek Macron powtórzył, że zawieszenie broni powinno nastąpić natychmiast.

Zobacz także: Erdogan rozmawiał z Putinem na temat rozmów pokojowych

unian.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności