Były premier Węgeri, Ferenc Gyurcsány, przewodniczący opozycyjnej Koalicji Demokratycznej (DK) i lider jej klubu parlamentarnego ogłosił wycofanie się z polityki.
O decycji kontrowersyjnego polityka poinformowała deputowana Parlamentu Europejskiego, prywatnie małżonka Gyurcsány‘a, Klára Dobrev. Napisała ona na swojej stronie na Facebooku, że jej mąż chce położyć kres „próbom węgierskiej prawicy uciekania od wszystkich jej grzechów kłamaniem o Gyurcsány’m, ukrywania wszystkich swoich problemów kłamaniem o Gyurcsány’m i niszczenia ludzi, programów i polityki kłamaniem o Gyurcsány’m” – jak zacytował w niedzielę portal Hungary Today.
Dobrev zapowiedziała już, że władze DK przyjęły do wiadomości decyzję dotychczasowego przywódcy i przygotowują się już do wyłonienia jego następcy. Jak dodała trudne czasy wymagają trudnych decyzji. Jak powiedziała, dziś „żyjemy w trudnych czasach”, nie tylko my, Węgrzy, ale cały świat pogrążony jest w chaosie i zmienia się.
Dobrev ogłosiła, że będzie ubiegać się o stanowisko zwolnione przez dotychczasowego męża. W międzyczasie na czele partii stanie pełniący obowiązki wiceprzewodniczącego Csaba Molnár.
Polityk dodała, że tylko DK, spośród węgierskich partii, miała przewodniczącego wyłonionego przez wszystkich członków, co sugeruje, że wybory następcy odbędą się podobną drogą.
Dobrev ogłosiła jednocześnie, że kończy się jej związek małżeński z Gyurcsány’em, zapowiadając zarazem, że żadne z dwojga polityków nie będzie publicznie mówić o rozwodzie i prosząc wszystkich o uszanowanie ich prywatności.
63-letni Gyurcsány zdążył być w latach 80 XX w. członkiem władz organizacji młodzieżowej partii komunistycznej. W latach 90 wolał zająć się biznesem, co udało mu się na tyle, że był zaliczany do kilkudziesięciu najbogatszych ludzi w kraju. W 2002 r. wrócił do polityki w szeregach postkomunistycznej Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP). W latach 2003-2004 pełnił funkcję ministra do spraw dzieci, młodzieży i sportu, by w 2004 r. zostać nominowanym na premiera.
Utrzymał władzę po wyborach parlamentarnych z 2006 r., lecz wkrótce potem doszło do incydentu, który zadecydował o dalszej karierze Gyurcsány‘a. Radio publiczne ujawniło nagranie wypowiedzi Gyurcsán‘a z wewnętrznego gremium partyjnego, na którym mówił on o przekłamywaniu danych ekonomicznych przed wyborami. “Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem” – zdanie jakie wywiedział ówczesny szef rządu wywołało wielkie wzburzenie społeczne, które przerodziło się w zamieszki uliczne przy okazji obchodzonej wkrótce potem 50 rocznicy antyradzieckiego powstania węgierskiego.
Mimo tego Gyurcsány nie ustępował ze stanowiska premiera aż do 2009 r., a w 2007 przejął już oficjalnie kierowanie MSZP.
Zdarzenia ta położyły podwalinę pod zwycięstwo wyborcze partii Fidesz Viktora Orbána w 2010 r., która rządzi Węgrami aż do dziś oraz stymulowały wzrost węgierskiego nacjonalizmu, który znalazł wyraz w parlamentarnych partiach Jobbik a obecnie “Nasza ojczyzna” (MH).
Mimo wyborczej klęski Gyurcsány nie odszedł z polityki, a na problemy MSZP zareagował ochodząć z niej i tworząc w 2011 r. właśnie DK – partię o bardziej liberalnym profilu. Mimo wielu manewrów przez ostatnie 15 lat nie zdołała ona poważniej zagrozić rządom Orbána.
Jak podkreślił portal Hungary Today wycfanie się Gyurcsán‘a następuje w momencie, gdy DK jest już słaba i balansuje na granicy progu wyborczego, bowiem miejsce naczelnej siły opozycyjnej zajęła Partia Szacunku i Wolności (TISZA). Kierowana przez Pétera Magyara, byłego męża byłej minister sprawiedliwości w rządzie Fideszu Judit Vargi, partia ta od miesięcy prowadzi w sondażach popularności na Węgrzech.
Czytaj także: Nowy polityk przeorał węgierską opozycję
hungarytoday.hu/kresy.pl































