Państwowe przedsiębiorstwo „Pomet” złożyło wniosek o upadłość po ponad 70 latach działalności. Niemal 600 pracowników, w tym setki osadzonych, może stracić pracę. Sąd analizuje dokumentację, a zarząd firmy zapowiada walkę o utrzymanie zakładu.
O sprawie poinformował we wtorek serwis szamotuly.naszemiasto.pl. Jak czytamy na stronie – 30 kwietnia Państwowe Przedsiębiorstwo Przemysłu Metalowego „Pomet” z Wronek złożyło do Sądu Rejonowego Poznań–Stare Miasto, Wydział XI Gospodarczy, wniosek o ogłoszenie upadłości. Sprawa została formalnie zarejestrowana 5 maja i obecnie znajduje się na etapie analizy dokumentacji przez sąd. Powiatowy Urząd Pracy w Szamotułach poinformował, że nie otrzymał dotychczas żadnych informacji o planowanych zwolnieniach grupowych.
Zakład zatrudnia łącznie ok. 590 osób, z czego 417 to osoby osadzone. „Pomet” jest przedsiębiorstwem przywięziennym, a jego działalność od początku istnienia opiera się na idei resocjalizacji poprzez pracę i zdobywanie kwalifikacji zawodowych.
Przedsiębiorstwo przekazało lokalnemu portalowi oświadczenie, w którym podkreśla, że mimo trudnej sytuacji podejmowane są działania mające na celu utrzymanie działalności zakładu:
– „Zarząd przedsiębiorstwa oraz Służba Więzienna dokładają wszelkich starań, aby zachować markę firmy, zakład produkcyjny i miejsca pracy oraz aby dalej realizować misję resocjalizacyjną, która jest wpisana w naszą 70-letnią tradycję – podkreślają przedstawiciele zakładu. – O szczegółach będziemy informowali we właściwym czasie, gdyż aktualnie trwają rozmowy i ustalenia co do modelu funkcjonowania i zorganizowania zakładu produkcyjnego we Wronkach. Zapewniamy jednak, że zakład będzie istniał i realizował cele społeczno-gospodarcze. Społeczna odpowiedzialność jest nam szczególnie bliska, stąd podejmujemy wszelkie starania, aby zachować status dotychczasowej organizacji” – czytamy.
Na razie nie wiadomo jednak, czy sąd przychyli się do wniosku, ani jaki model dalszego działania zakładu zostanie przyjęty.
Burmistrz Gminy Wronki, Rafał Zimny przekazał oficjalne stanowisko w tej sprawie:
– „Gmina Wronki ani ja osobiście nie zostałem powiadomiony o zamiarach złożenia wniosku o upadłość przez Zakład POMET. Ale należy podkreślić, iż takiego obowiązku wobec Gminy Zakład nie ma” – powiedział.
Burmistrz przekazał, że o złej kondycji finansowej zakładu dowiedział się dopiero pod koniec 2024 r., podczas spotkania z kierownictwem. Dodał, że ma informacje, z których wynika, że Centralnemu Zarządowi Służby Więziennej bardzo zależy na przetrwaniu zakładu – „Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wchłonięcie tego zakładu do Polskiej Grupy Służby Więziennej, w której jest już kilka tego typu zakładów” – mówił burmistrz.
– „Wyrażam nadzieję, że POMET Wronki pozostanie z nami na kolejne dziesiątki lat, a pracownicy nie będą zmuszeni szukać pracy w innych wronieckich firmach. Jeśli chodzi o skazanych, to jestem przekonany, iż bez problemu znajdą ewentualnie pracę w innych zakładach i firmach wronieckich, tak jak się to już dzieje obecnie” – przekazał.
Przedsiębiorstwo zostało założone 12 marca 1953 r. pod nazwą Przedsiębiorstwo Obróbki Metali Nr 2 (POMET-2). Obecnie funkcjonuje pod skróconą nazwą „Pomet”, wprowadzoną w ramach rebrandingu w 2021 r., wraz z nowym logo i połączeniem oddziałów z Wronek i Nysy z przedsiębiorstwem Gardia z Nowogardu. Firma działa w branży spawalniczej i metalowej, oferując m.in. osprzęt spawalniczy oraz usługi obróbki metali. Przez lata zyskała status jednego z największych pracodawców w regionie i istotnego podmiotu w krajowym sektorze przemysłowym.
Niepewna przyszłość zakładu wpisuje się w szerszy kontekst sytuacji na krajowym rynku pracy. Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2025 r. zgłoszono plany zwolnień grupowych obejmujących łącznie 14,8 tys. pracowników – niemal trzykrotnie więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Plany redukcji zatrudnienia na początku 2025 roku ogłosiły m.in. Poczta Polska, syndyk Rafako, Carrefour, Black Red White, Collins Aerospace, Oriflame, fabryka sody w Janikowie (należąca do grupy Qemetica, dawnej działającej pod nazwą Ciech), CCC i Fabrya Łożysk Tocznych w Kraśniku.
Warto zobaczyć: Polska spółka uruchamia produkcję w USA. „Walczyliśmy cztery lata z biurokracją w Polsce”
Przeczytaj także: DGP: Coraz więcej firm nie płaci pracownikom. Wzrost zaległości o 100 proc.
Kresy.pl/szamotuly.naszemiasto.pl































