Minister spraw zagranicznych w nieuznanwanym formalnie rządzie afgańskich talibów Amir Chan Mutaki udał się w niedzielny wieczór do Kataru na oficjalne zaproszenie od tamtejszego premiera.
Pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Emiratu Islamskiego, Amir Chan Mutaki, podczas swojej wizyty w Katarze spotkał się z miejscowym premierem i ministrem spraw zagranicznych kraju Mohamedem ibn Abd al-Rahmanem al-Sanim, aby omówić obecną sytuację w Afganistanie i metody wsparcia ze strony bogatej monarchii znad Zatoki Perskiej.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kataru poinformowało w oświadczeniu, że podczas spotkania szejk al-Sani zapewnił przedstawiciela talibów, że Katar będzie nadal udzielał wsparcia wszystkim grupom ludności afgańskiej.
Informująca o wizycie agencja informacyjna Tolo News przytoczyła wypowiedź byłego dyplomaty Aziza Maharadża, który ocenił, iż „Katar nie ingerował negatywnie w sprawy Afganistanu, a Afgańczycy mają pozytywny pogląd na Katar. Dlatego też rozszerzenie relacji z Katarem leży w interesie Afganistanu, ponieważ pomaga rozszerzyć zasięg dyplomatyczny Afganistanu i przyczynia się do zakończenia jego izolacji. Jest to również korzystne dla stosunków handlowych i gospodarczych”.
Agencja wskazuje też, że na dobre relacje Kataru ze Stanami Zjednoczonymi, co również ma znaczenie dla talibańskich władz, preferujących raczej poprawne ułożenie relacji z Waszyngtonem. “Katar jest ważny, ponieważ utrzymuje bliskie stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i nawiązał dobre stosunki z większością świata. Ponadto przedstawiciele wielu krajów mają siedzibę w Katarze” – skomentował afgański politolog Amanullah Hotaki.
Tolo News podkreśliła, że ONZ zadecydowało o zwolnieniu Mutakiego z sankcji na okres jego wizyty w Katarze.
Czytaj także: Talibowie zalegalizowani w Rosji
tolonews.com/kresy.pl






























