To jedna z najsłynniejszych akcji wojennej Warszawy. Została zorganizowana przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów. Przeprowadzono ją w pobliżu Arsenału u zbiegu ulic Bielańskiej, Długiej i Nalewki.
Celem było uwolnienie podharcmistrza Jana Bytnara „Rudego” oraz innych więźniów, których po południu tego dnia przewożono po przesłuchaniach z siedziby Gestapo w alei Szucha 25 do więzienia na Pawiaku.
„Rudy” został aresztowany trzy dni wcześniej, w nocy z 22 na 23 marca. Akcja odbicia go została zaplanowana niemal natychmiast przez jego najlepszego przyjaciela, Tadeusza „Zośkę” Zawadzkiego. Ze względu na zaangażowanie emocjonalne „Zośki” dowódcą pod Arsenałem został jednak Stanisław „Orsza” Broniewski.
Specyficzny układ ulic przy Arsenale powodował, że auto nadjeżdżające od strony placu Teatralnego musiało pokonać jeden po drugim dwa zakręty; konieczne było zatem znaczne zmniejszenie prędkości przez kierowców. Zgodnie z planem ciężarówka miała najpierw zostać obrzucona butelkami z benzyną, a potem zaatakowana z broni krótkiej w celu wyeliminowania konwojentów.
Akcja rozpoczęła się o 17:30 i trwała kwadrans. Nie wszystko poszło tak, jak chcieli harcerze: kierowca nie skręcił w ulicę Nalewki, tylko pojechał prosto, przez co doszło do dłuższej wymiany ognia. O sukcesie akcji zadecydował bezpośredni atak poprowadzony przez „Zośkę”.
Udało się uwolnić 21 więźniów, w tym „Rudego”. Tadeusz Zawadzki tak wspominał ten moment: „Gdy wszyscy więźniowie wysypali się na ulicę, z głębi wozu ukazał się Janek, gramoląc się na czworakach przez ławki. Ogolona głowa, twarz zielono-żółta, zapadnięte policzki, olbrzymi siniec pod okiem, sine uszy.”
Niestety nie obyło się bez ofiar po polskiej stronie – z powodu ran odniesionych podczas akcji 30 marca zmarł Aleksy „Alek” Dawidowski, a 2 kwietnia Tadeusz „Buzdygan” Krzyżewicz. 30 marca zmarł także „Rudy”.
W odwecie za akcję harcerzy w kolejnym dniu na Pawiaku rozstrzelano 140 więźniów.
Czytaj też: 100 lat temu we Lwowie powstało polskie harcerstwo
Kresy.pl / Dzieje.pl








