Wysłannik Trumpa Steve Witkoff stwierdził, że na wschodniej Ukrainie odbyły się referenda, w których zdecydowana większość ludzi pokazała, że chce być pod rządami Rosji. Nie odniósł się do faktu, że w powszechnej ocenie obserwatorów zostały one sfałszowane.
Steve Witkoff, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa na Bliski Wschód, rozmawiał z amerykańskim dziennikarzem Tuckerem Carlsonem. W opublikowanym w piątek materiale Witkoff wyraził opinię, że największym problemem, jeśli chodzi o zakończenie wojny, jest Krym oraz “tak zwane cztery regiony: doniecki, ługański i jeszcze dwa” oraz gotowość do uznania ich za terytoria rosyjskie.
“Są rosyjskojęzyczni [mieszkańcy]. Odbyły się referenda, w których zdecydowana większość ludzi pokazała, że chce być pod rządami Rosji. Myślę, że to jest kluczowa kwestia tego konfliktu” – stwierdził Witkoff.
Nie odniósł się do faktu, że w powszechnej ocenie obserwatorów, referenda z 2022 roku, które przeprowadzono w czterech okupowanych przez Rosję obwodach, zostały sfałszowane.
Zdaniem Witkoffa, kolejnym problemem są “kwestie konstytucyjne na Ukrainie, dotyczące tego, na co może się ona zgodzić, jeśli chodzi o oddanie terytoriów”.
“Rosjanie de facto kontrolują te terytoria [obwód ługański, większość obwodu donieckiego, duże części obwodów zaporoskiego i chersońskiego]. Pytanie brzmi, czy świat uzna, że są to terytoria rosyjskie? Czy Zełenski może przetrwać politycznie, jeśli to uzna? To jest główna kwestia w tym konflikcie. Absolutnie” – powiedział wysłannik Trumpa.
Zobacz także: Witkoff: USA zniosą sankcje wobec Rosji po porozumieniu z Ukrainą
youtube.com / Kresy.pl































