Rosja ogłosiła wydalenie dwóch brytyjskich dyplomatów, oskarżając ich o działalność wywiadowczą. Londyn odrzucił te zarzuty jako „bezpodstawne”.

Rosja ogłosiła w poniedziałek, że wydala dwóch brytyjskich dyplomatów, oskarżając ich o prowadzenie działalności szpiegowskiej na terytorium Federacji Rosyjskiej. Dyplomaci mają dwa tygodnie na opuszczenie kraju – poinformowała Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB). Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo odrzuciło zarzuty, określając je jako „bezpodstawne”.

Według Moskwy brytyjscy dyplomaci wjechali do kraju na podstawie fałszywych informacji i prowadzili działania, które „szkodziły bezpieczeństwu Rosji”. Kreml oświadczył, że rosyjskie służby wywiadowcze podejmują wszelkie niezbędne kroki w celu ochrony interesów narodowych.

Zobacz też: Rz: Warszawski sąd chce ściągnąć do Polski rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa

Decyzja o wydaleniu brytyjskich przedstawicieli jest kolejnym przejawem napięć w stosunkach Rosji z Europą. Moskwa wielokrotnie wyrażała niezadowolenie z powodu wsparcia militarnego, jakie Wielka Brytania udziela Ukrainie. Dodatkowo, w ostatnich tygodniach premier Keir Starmer zapowiedział możliwość rozmieszczenia brytyjskich żołnierzy i samolotów na Ukrainie w ramach ewentualnych sił pokojowych.

Do wydaleń doszło kilka dni po skazaniu trzech obywateli Bułgarii przez londyński sąd za działalność szpiegowską na rzecz Rosji. Bułgarzy mieli działać w ramach siatki kierowanej przez uciekiniera z Wirecard, Jana Marsaleka, zbierając informacje na temat amerykańskiej bazy wojskowej i innych celów interesujących Moskwę.

Obaj wydaleni dyplomaci są pierwszymi przedstawicielami zachodnich państw, których Rosja usunęła od czasu rozpoczęcia negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi na temat przywrócenia personelu dyplomatycznego w ambasadach. W ostatnich latach liczba zachodnich dyplomatów w Rosji oraz rosyjskich przedstawicieli na Zachodzie znacząco się zmniejszyła w wyniku wzajemnych wydaleń.

Zobacz też: Media: Ukraina zaproponuje częściowe zawieszenie broni

W odpowiedzi na krok Moskwy brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło: „To nie pierwszy raz, kiedy Rosja wysuwa złośliwe i bezpodstawne oskarżenia przeciwko naszym pracownikom”.

Rosyjskie MSZ wezwało przedstawiciela ambasady Wielkiej Brytanii na spotkanie w sprawie wydalenia dyplomatów. Moskwa twierdzi, że osoby te były „niezgłoszonymi pracownikami brytyjskich służb wywiadowczych” i zapowiedziała, że nie będzie tolerować takiej działalności. Resort spraw zagranicznych dodał, że „odpowie w naturze”, jeśli Londyn zdecyduje się na „eskalację” sytuacji.

Rosyjskie organy ścigania prowadzą również dochodzenie w sprawie rzekomego ataku na niezależnego dziennikarza przez osobę, którą uznano za pracownika brytyjskiej ambasady. Londyn określił te zarzuty jako element „operacji ingerencji” mającej na celu zastraszenie zagranicznych dyplomatów w Rosji.

Dzień przed wydaleniem brytyjskich dyplomatów Wielka Brytania ogłosiła usunięcie rosyjskiego przedstawiciela dyplomatycznego w ramach odwetu za podobny krok Moskwy w listopadzie ubiegłego roku.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: ,
forma płatności