Izba Cywilna Sądu Najwyższego ogłosiła uchwałę, zgodnie z którą, by prawnie zmienić płeć osoby cierpiącej na zaburzenie tożsamości płciowej, wystarczy sprostowania aktu stanu cywilnego w postępowaniu nieprocesowym. Dotychczas w takim postępowaniu musieli brać udział rodzice, którzy mogli zakwestionować decyzję dziecka.
„Prawna procedura zmiany płci powinna następować na zasadzie sprostowania aktu stanu cywilnego w postępowaniu nieprocesowym; nie ma argumentów za udziałem w takiej sprawie rodziców osoby transseksualnej” – wynika z uchwały Izby Cywilnej SN.
W uchwale tej SN odstąpił od zasady prawnej, wyrażonej jeszcze pod koniec lat 80. XX w., według której „transseksualizm nie daje podstawy do sprostowania oznaczenia płci w akcie urodzenia”.
SN wskazał we wtorek, że „żądanie zmiany oznaczenia płci” jest „zbliżone do postępowania o sprostowanie aktu stanu cywilnego”, które odbywa się w trybie nieprocesowym. – Wszechstronna analiza prawna prowadzi do wniosku, że sprawy o zmianę oznaczenia płci z aktu urodzenia powinny być rozpoznawane nie – jak obecnie – w trybie procesowym, ale w trybie postępowania nieprocesowego – powiedziała sędzia sprawozdawca Agnieszka Jurkowska-Chocyk.
Należy zaznaczyć, że w składzie SN, który ogłosił tę decyzję, znajdowali się sędziowie powołani po 2017 r.
Ordo Iuris informuje, że uchwała SN to „cios w prawa rodziców”, co może ułatwić procedurę tranzycji na masową skalę w porównaniu ze stanem dotychczasowym.
„Uchwała SN otwiera drogę do rozszerzenia tranzycji również na osoby małoletnie lub młodociane, wbrew woli i wiedzy ich rodziców. Do tej pory obowiązkowy udział rodziców w sądowym etapie procedury tranzycji stanowił swoisty dodatkowy bezpiecznik przed bezrefleksyjnym uznaniem przez sąd pochopnej, nieprawidłowej czy wręcz fałszywej diagnozy transseksualizmu. Rodzice jako prawni opiekunowie małoletniego, często jako pierwsi byli w stanie skonfrontować stwierdzenia swojego dziecka (już po osiągnięciu pełnoletniości) z rzeczywistością i zakwestionować przedwczesne uznanie jego przypadłości za zaburzenia transseksualne. Jak dotąd, właśnie otrzymanie pozwu mogło stanowić pierwszą okazję do uświadomienia sobie przez rodziców (lub przynajmniej jednego z rodziców), jak ich dziecko postrzega swoje problemy, określając je jako transseksualizm. Uchwała SN usuwa z postępowania element obligatoryjnego udziału rodziców – odtąd będą oni mogli być powoływani wyłącznie jako świadkowie, wedle uznania sędziów” – czytamy w analizie prawnej Instytutu Ordo Iuris.
Za podobnym projektem wnioskowano 10 lat temu, lecz ustawa została ostatecznie zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Instytut Ordo Iuris informował wówczas, że wyjątkowa łatwość zmiany płci metrykalnej grozi przede wszystkim nadużyciami w kontekście instytucji małżeństwa. ównież prezydent Duda w uzasadnieniu swojego weta podkreślał, że „tożsamość płciowa” oznacza wyłącznie „świadomość bycia kobietą lub mężczyzną”.
Kresy.pl/ordoiuris.pl































