Czechy od 2026 r. będą systematycznie zwiększać wydatki na obronność, by w 2030 r. osiągnąć poziom 3 proc. PKB. Obecnie Praga na obronność wydaje tylko 2 proc. PKB.
Premier Czech Petr Fiala podjął decyzję o stopniowym zwiększeniu wydatków na obronę z obecnego poziomu 2 proc. do 3 proc. w 2030 r. Wydatki będą wzrastać o 0,2 proc. PKB rocznie od 2026 r.
Według premiera Petra Fiali zwiększenie budżetu obronnego jest niezbędne dla bezpieczeństwa kraju. Wyższe wydatki na obronę są jego zdaniem szansą dla czeskiej gospodarki, badań i innowacji.
Wydatki Czech na obronność osiągnęły 2 proc. PKB w 2024 r., co jest zgodnie z zobowiązaniami kraju jako członka NATO.
W 2024 roku ministerstwo obrony kontynuowało zakupy sprzętu wojskowego, m.in. zawarło umowy na zakup 14 czołgów Leopard 2A4 i na zakup dwóch samolotów transportowych Embraer C-390. Kupowało też amunicję do śmigłowców bojowych Bell H-1.
Minister obrony Jana Czernochova powiedziała, że w najbliższych latach jej resort będzie kontynuować zakup czołgów oraz inwestować w obronę przeciwlotniczą.
W 2024 r. tylko 23 z 32 państw NATO osiągnęło wymagane 2 proc. PKB na obronność. Tego celu nie spełnia m.in Hiszpania z wydatkami wynoszącymi 1,3 proc. PKB i Włochy z ok. 1,5 proc. PKB.
Polska jest członkiem NATO, który wydaje największą część PKB na obronę – 4,12 proc. W przyszłym roku planujemy zwiększyć wydatki do poziomu co najmniej 5 proc. PKB, co będzie najwyższym wynikiem ze wszystkich krajów Sojuszu. Na kolejnych miejscach za Polską są Estonia z 3,43 proc. i Stany Zjednoczone z 3,38 proc.
W czerwcu na szczycie NATO w Hadze może dojść do zwiększenia minimalnego progu wydatków na obronność. Obecnie – jak podaje „Rz” – mówi się o poziomie co najmniej 3 proc. PKB, choć niektórzy eksperci MON sugerują nawet 3,5 proc.
Kresy.pl/reuters.com/wnp.pl































