W środę Sąd Najwyższy USA utrzymał w mocy nakaz sądu niższej instancji polecający administracji Donalda Trumpa wypłatę zamrożonej pomocy zagranicznej. Nie jest jednak jasne, jak szybko pieniądze zaczną płynąć.
Sąd Najwyższy odrzucił apelację nadzwyczajną administracji prezydenckiej stosunkiem głosów 5 do 4, jednocześnie nakazując sędziemu okręgowemu USA Amirowi Aliemu wyjaśnienie jego wcześniejszego nakazu, który zakładał szybką wypłatę prawie 2 miliardów dolarów z funduszy pomocy międzynarodowej na prace, które jej formalni beneficjenci już wykonali. Uważania za konserwatywnych John Roberts i Amy Coney Barrett dołączyli do trzech liberalnych sędziów, tworząc większość.
Relacjonująca postępowanie agencja informacyjna Associated Press twierdzi, że jedna z organizacji korzystających z amerykańskiej pomocy została w zeszłym tygodniu zmuszona do zwolnienia 110 pracowników i ma to być odzwierciedleniem szerszych problemów wielu beneficjentów amerykańskich funduszy.
Sędzia Samuel Alito przewodził czterem konserwatywnym członkom najwyższego trybunału, którzy wypowiedzieli się za odrzuceniem decyzji sędziego niższej instancji. Alito uznał, że ten nie ma uprawnień do nakazania administracji rządowej wypłat. Alito napisał, że jest oszołomiony tym, że sąd nagradza „akt sędziowskiej pychy i nakłada karę w wysokości 2 miliardów dolarów na amerykańskich podatników”.
Decyzja, którą skrytykował Alito, utrzymuje w mocy środek tymczasowy zarządzony przez sąd niższej instancji, który wstrzymał mrożenie wydatków pomocowych. Już w czwartek sąd ten będzie orzekał w sprawie ewentualnego wydłużenia tego środka tymczasowego. Sąd Najwyższy w środę nakazł mu, aby „wyjaśnić, jakie obowiązki rząd musi spełnić, aby zapewnić zgodność z tymczasowym nakazem, z należytym uwzględnieniem wykonalności wszelkich harmonogramów”.
Administracja Trumpa argumentowała, że sytuacja uległa zmianie, ponieważ zastąpiła ogólne zamrożenie wydatków indywidualnymi, prezycyjnymi decyzjami, które doprowadziły do anulowania 5,8 tys. umów o dofinansowaniu Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) i kolejnych 4,1 tys. dotacji Departamentu Stanu o łącznej wartości prawie 60 miliardów dolarów.
Rząd federalny zamroził pomoc zagraniczną po wydaniu przez Trumpa, wkrótce po objęciu władzy, rozporządzenia wykonawczego. Decyzja ta została zaskarżona w jednym z amerykańskich sądów pod zarzutem, że wstrzymanie narusza prawo federalne i blokuje finansowanie nawet najpilniejszych programów ratujących życie. Sąd ten nakazał tymczasowe przywrócenie finansowania 13 lutego, w ramach środków tymczasowych. Administracja prezydencka odwołała się od tej decyzji do Sądu Najwyższego.
apnews.com/kresy.pl