W Niemczech przy granicy z Polską powstało tzw. Centrum Dublińskie, z którego imigranci będą wysyłani do naszego kraju. Według strony niemieckiej chodzi o osoby, które wcześniej ubiegały się o azyl w Polsce.
W graniczącym z Polską Eisenhuettenstadt powołano tzw. Centrum Dublińskie, które otworzono w ośrodku Urzędu ds. Migracji i Uchodźców. Z tego miejsca niemiecka policja będzie konwojować imigrantów do polskiej granicy. Pierwsze deportacje rozpoczną się 1 marca.
Minister Spraw Wewnętrznych Nancy Faeser podczas konferencji prasowej powiedziała, że odwiedziła 2 tygodnie temu Polskę, żeby wytłumaczyć rządzącym w Warszawie, jak działa system dubliński. W jego ramach, osoby, które wcześniej ubiegały się o azyl w Polsce, muszą do niej powrócić.
Czytaj: Sondaż. Zdecydowana większość Polaków przeciw przyjmowaniu imigrantów
„Abyśmy mogli nadal chronić ludzi przed wojną i terrorem, obowiązuje również następująca zasada: każdy, kto nie ma prawa przebywać w Niemczech, musi opuścić nasz kraj (…) Nasze władze będą ściśle ze sobą współpracować, aby zapewnić szybkie i skuteczne procedury” – powiedziała Faeser.
Jak czytamy w komunikacie prasowym wydanym przez niemiecki resort spraw wewnętrznych, z uwagi na dobre stosunki Brandenburgii z sąsiednimi województwami w Polsce, Centrum Dublińskie ma być obsługiwane „z naciskiem na powroty do Polski”. Aby przyspieszyć procedury, Centralny Urząd Imigracyjny Brandenburgii będzie ściśle zaangażowany w koordynację szczegółów transferów z właściwymi organami w Polsce. Przekazanie osoby ubiegającej się o azyl powinno nastąpić w ciągu dwóch tygodni.
Wydalenia imigrantów z Niemiec stały się możliwe, ponieważ kanclerz Scholz uzgodnił to z polskimi władzami. Scholz wyraził opinię, że odsyłanie imigrantów z niemieckich granic jest zgodne z prawem europejskim, ponieważ wspomniane osoby nie proszą o azyl. Jak dodał, stało się to możliwe, ponieważ poprosił o to premiera Tuska.
Niemiecki dziennik BZ informuje, że Polska przyjmuje wszystkich imigrantów wysyłanych przez Niemcy – „Włochy przyjęły w 2024 r. tylko czterech z kilku tysięcy uchodźców. Polska jest zupełnie inna: sąsiedni kraj przyjmuje każdego złapanego ‘dublińskiego’ uchodźcę. Jednak większość deportowanych szybko wraca do Niemiec – często z pomocą przemytników” – oświadczył sędzia administracyjny cytowany przez dziennik BZ.
Przypomnijmy, że w Polsce powstanie 49 Centrów Integracji Cudzoziemców sfinansowanych przez Unię Europejską. Centra mają nieodpłatnie pomagać cudzoziemcom w adaptacji w nowym kraju poprzez kursy językowe, pomoc prawną i opiekę psychologiczną.
Kresy.pl/wPolsce24/DoRzeczy































