Choć Unia Europejska zobowiązała się do rozwiązania wszystkich umów energetycznych z Rosją do 2027 r., nadal sektor energetyczny wielu państw członkowskich jest w znacznej mierze uzależniony od rosyjskich paliw kopalnych. Prawie 20 proc. importowanego do Europy surowego uranu pochodzi z Rosji, a kolejne 23 proc. pochodzi z Kazachstanu, gdzie działa Rosatom, rosyjska korporacja zajmująca się energią jądrową. W przypadku gazu – 18 proc. jego importu w Europie pochodziło z Rosji.
Firma badawcza Kpler podaje, że do połowy grudnia 2024 r. UE zaimportowała blisko 16,5 mln ton LNG z Rosji. W całym 2023 roku było to niespełna 15,18 mln. Dotychczasowy rekord z 2022 roku wynosił natomiast 15,21 mln ton.
Wiele państw UE, na czele z Niemcami, zrobiły wiele, żeby ograniczyć swoje zależności energetyczne od Rosji. Od początku 2022 r. do końca 2023 r. UE zmniejszyła import rosyjskich paliw kopalnych o 94 procent, z 16 miliardów dolarów miesięcznie do około 1 miliarda dolarów miesięcznie, według belgijskiego think tanku Bruegel. Import węgla jest zerowy. Jednak kraje w całym bloku nadal kupują dostawy energii z Rosji jak Słowacja, Węgry, Grecja, Austria i Włochy.
Zobacz także: Mołdawia od 1 stycznia bez rosyjskiego gazu. Gazprom odcina dostawy
Rosyjski gaz nadal nie jest objęty sankcjami i pozostaje okazją w porównaniu z tym amerykańskim Według Financial Times import krajów UE z Rosji — na czele z Francją, Hiszpanią, Holandią i Belgią — osiągnął rekordowy poziom w 2024 r. Pod koniec 2024 r. gaz w Europie w 18 proc. pochodził z Rosji.
Czytaj: Putin: Rosja jest gotowa rozważyć nową umowę energetyczną z Niemcami
Produkty naftowe rafinowane z rosyjskiej ropy naftowej często docierają do brzegów UE za pośrednictwem krajów trzecich. W pierwszych trzech kwartałach 2024 r. kraje UE zaimportowały 12,3 mln ton metrycznych produktów naftowych z Indii, Chin i Turcji, przy czym 4,8 mln ton metrycznych bezpośrednio z rosyjskiej ropy naftowej, zgodnie z danymi Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem. Zgodnie z raportem CSD „import produktów naftowych do UE z trzech głównych indyjskich rafinerii zasilanych rosyjską ropą naftową wzrósł o 58 proc. w pierwszych trzech kwartałach 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, co poszerzyło lukę prawną w zakresie rafinacji w UE”.
Do tego wycieku przyczynia się światowa flota cieni, zbiór starych tankowców, które przewożą rosyjską ropę naftową i LNG, ale pływają pod obcymi banderami. 15. pakiet sankcji UE, sfinalizowany 16 grudnia, zakazuje 79 podejrzanym statkom spoza UE wchodzenia do portów UE (Wielka Brytania niedawno nałożyła podobne zakazy na statki). Ponadto Dania, Szwecja, Polska, Finlandia, Estonia i Wielka Brytania będą teraz sprawdzać certyfikaty ubezpieczeniowe tankowców na trasie używanej przez flotę cieni przez kanał La Manche, Cieśniny Duńskie i Zatokę Fińską. Ponadto kraje G-7 badają nowe środki, od całkowitego zakazu obsługi rosyjskiej ropy po obniżenie pułapu cenowego rosyjskiej ropy do około 40 USD za baryłkę.
Rosja jest nadal dominującym dostawcą paliwa i technologii dla większości europejskiego przemysłu jądrowego. Jest jednym z największych producentów uranu na świecie i utrzymuje kontrolę nad 44 proc. globalnych zdolności wzbogacania uranu. Prawie 20 proc. importowanego do Europy surowego uranu pochodzi z Rosji, a kolejne 23 proc. pochodzi z Kazachstanu, gdzie działa Rosatom, rosyjska korporacja zajmująca się energią jądrową.
Uran od Rosji kupują również Stany Zjednoczone – ok. 35 proc. amerykańskiego importu paliwa jądrowego pochodziło z Rosji. Jednak 12 sierpnia 2024. Stany Zjednoczone zaczęły ograniczać import rosyjskich produktów uranowych i planują całkowicie ich zakazać do 1 stycznia 2028 r.
Przeczytaj: Premier Słowacji zapowiada wstrzymanie przesyłu energii elektrycznej na Ukrainę
Kresy.pl/foreignpolicy.com





























