42-letni mężczyzna przewożony w policyjnym konwoju podciął sobie gardło. Według nieoficjalnych informacji zdobytych przez Onet – był związany z aferą Collegium Humanum.

Do zdarzenia doszło, gdy policyjny samochód przejeżdżał w okolicy Dworca Wileńskiego. „Po godzinie 10.00 na ulicy Solidarności na Pradze Północ mężczyzna w wieku 42 lat w trakcie konwoju policyjnego na posiedzenie Sądu – w radiowozie policyjnym, doznał głębokiej rany w okolicy gardła. Mężczyzna wykrwawił się przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego. Na miejscu trwają czynności policyjne w tej sprawie” – poinformowała w piątek popołudniu Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego Meditransw Warszawie.

Nie wiadomo na razie, czy mężczyzna był dopiero wieziony na przesłuchanie czy już z niego wracał.

Mężczyzna przed wejściem do pojazdu został dokładnie przeszukany i skuty kajdankami, nie znaleziono przy nim żadnych ostrych narzędzi. Za narzędzie do samookaleczenia się miały posłużyć mu kajdanki – wynika z zeznań funkcjonariuszy.

„Z naszych informacji wynika, że nie mieli w nim udziału sami funkcjonariusze. Przewożący na zlecenie prokuratury mężczyznę policjanci nagle zauważyli, że ten krwawi. Zatrzymali się i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Okazało się, że konwojowany mężczyzna ma rozległą ranę szyi. Wezwanym na miejsce medykom z pogotowia nie udało się go uratować. Mężczyzna prawdopodobnie zmarł z powodu dużego upływu krwi” – podaje Onet.

Według nieoficjalnych informacji, na które powołuje się Onet – mężczyzna miał być związany z aferą Collegium Humanum, obecną Uczelnią Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia”. Wcześniej „Newsweek” ujawnił, że na Collegium Humanum istniała spraktyka handlowania dyplomami MBA bez potrzeby uczęszczania na zajęcia.

Collegium Humanum jest podmiotem w formie uczelni niepublicznej z siedzibą w Warszawie, założonym w 2018 r. Zainteresowanie dziennikarzy, a potem śledczych wzbudziły przypadki bardzo szybkiego uzyskiwania na tej uczelni dyplomów zarządzania administracją i biznesem przez polityków i urzędników, czy ich znajomych, zajmujacych następnie stanowiska w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa czy spółek komunalnych. Dyplomy takie pozwalały uniknąć kandydatom zdawania trudnego egzaminu.

W sprawie zarzuty usłyszało już 28 osób. Sam rektor Paweł Cz. podejrzanej uczelni usłyszał łącznie kilkadziesiąt. Jak informowaliśmy na naszym portalu, pod koniec października zatrzymano między innymi trzy Ukrainki z uczelni wyższej w Odessie, które w zamian za korzyść majątkową chciały uzyskać dokumenty potwierdzające ukończenie studiów w Collegium Humanum dla ponad 60 osób.

Kresy.pl/Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego “Meditrans” w Warszawie/onet.pl

Tagi: ,
forma płatności