Na pomysł umieszczenia w projekcie nowego polskiego paszportu kresowych motywów zareagowały władze Litwy i ambasador Ukrainy.

Jak informuje Wirtualna Polska, we wtorek litewski MSZ wezwał do siebie zastępcę ambasadora Grzegorza Poznańskiego (to w tej chwili najwyższy rangą dyplomata na Litwie) w celu złożenia wyjaśnień. Wszystko przez to, że wśród motywów, które mogą zostać umieszczone na kartach nowego paszportu znalazła się wileńska Ostra Brama.

Jak napisał litewski MSZ  w odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski “Wiceminister spraw zagranicznych Litwy pan Neris Germanas poinformował pana Grzegorza Poznańskiego, że takie zamiary są niezgodne z przyjaznymi relacjami sąsiedzkimi i są uważane przez stronę litewską jako nie do przyjęcia. Ostra Brama i obraz Naświętszej Maryi Panny wewnątrz niej znajdują się na terytorium Litwy i ich wizerunki nie powinny znajdować się na oficjalnych dokumentach innego państwa”. Ostra Brama jest jednym z 13 motywów zaproponowanych przez MSWiA do wyboru internautów.

Wśród wybranych już i zatwierdzonych przez zespół złożony m.in. z historyków z IPN znajduje się Cmentarz Orląt Lwowskich, upamiętniający polskich obrońców miasta podczas wojny polsko-ukraińskiej w 1918-1919 roku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kresowe motywy na polskich paszportach? “GW” już boi się reakcji Ukrainy i Litwy

Również w odniesieniu do pomysłu umieszczenia Cmentarza Orląw Lwowskich pojawiła się już krytyka ze strony ukraińskiej.

Przeciwniczką kresowych motywów w polskich paszportach jest m.in. Olena Babakowa, ukraińska dziennikarka i publicystka. “Lwów jest miastem polskim w tym rozumieniu, że jest częścią polskiej historii i kultury. To jest bardzo głupie i infantylne, jeżeli na Ukrainie ktoś temu zaprzecza. Ale jest wielu sposobów na które polskość Lwowa jest lub musi być uszanowana: ekspozycje muzealne, podręczniki szkolne, literatura naukowa i popularna. Natomiast paszport to jest coś innego. On jest pokazaniem tych ideałów, do których państwo go emitujące aspiruje. Orlęta w polskim paszporcie tylko dodają argumentów tym, którzy nawołują, by nie zwracać uwagi na polską krytykę dotyczącą kwestii historycznych, bo “Polacy to jak Rosjanie – tylko chcą nam narzucić swoja wizje historii” – powiedziała.

Inni sugerują nawet, że Polska może stracić przychylność lwowskiej inteligencji oraz Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego. Pytanie tylko, czy i w jakim stopniu się tą przychylnością cieszy. I czy ceną tej “przychylności” miałoby być wyrzeczenie się kresowej historii Polski.

Kresy.pl / WP

forma płatności