Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
United Surveys oraz Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadziły na zlecenie Wirtualnej Polski sondaż zakładający wyborczy start stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego.
Jego pojawienie się na karcie do głosowania w wyborach do Sejmu nie zagroziłoby Koalicji Obywatelskiej, która w najnowszym sondażu otrzymała poparcie 29 proc. poprawiając wynik o 0,4 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego badania. Wyraźną stratę odnotowało natomiast Prawo i Sprawiedliwość - o 4,1 pkt proc., otrzymując poparcie 18,9 proc. zdecydowanych na oddanie głosu na konkretną partię respondentów.
W nowym sondażu straciła także Konfederacja Wolność i Niepodległość. 12 proc. wskazań na nią to o 3,7 pkt proc. mniej niż w poprzednim sondażu IBRiS.
Policjanci z Żoliborza zatrzymali 47-letniego obywatela Uzbekistanu, który kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór Policji. (więcej…)
Rozmowy miały dotyczyć możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą i stanowić część nieoficjalnego kanału komunikacji utrzymywanego od 2024 roku. W spotkaniu uczestniczyli byli niemieccy politycy oraz osoby związane z rosyjskimi władzami. Prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że jego rząd nie wiedział o tej inicjatywie i dowiedział się o niej dopiero z gazet.
We wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew potwierdził, że w dniach 12–14 lipca w Baku przebywali jednocześnie byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy oraz przedstawiciele związani z władzami Rosji. Podczas nieoficjalnego spotkania miały być omawiane możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, jednak władze Azerbejdżanu nie zostały poinformowane o rozmowach.
Alijew poinformował, że wiadomość o spotkaniu dotarła do władz Azerbejdżanu dopiero po publikacji brytyjskiego dziennika. Przed wyjazdem do Berlina prezydent polecił azerskiej służbie granicznej sprawdzić, czy wskazane osoby rzeczywiście przebywały w tym samym czasie w Baku.
Według ustaleń portalu Zero.pl Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w niemal 30 orzeczeniach stwierdził, że oceny wniosków o pieniądze z KPO dla kultury zostały przeprowadzone z naruszeniem prawa.
Część wnioskodawców, którzy wygrali przed sądem, otrzymała następnie propozycje umów przewidujących realizację projektów w terminach, które już minęły.
Program KPO dla kultury, którego operatorem został podlegający Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Narodowy Instytut Muzyki i Tańca, obejmował niemal 300 mln zł przeznaczonych na granty i stypendia dla twórców, organizacji pozarządowych oraz instytucji kultury.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia szczątków zestrzelonego bezzałogowca, który według analityków jest polskim dronem Tiguar M. Maszyna miała być wyposażona w improwizowany terminal Starlink lub Starshield do łączności poza linią widzenia operatora. (więcej…)
Nie jest są terroryści tylko okupanci.Istny rak.
Żydzi byli terrorystami. Robili zamachy takie, jak Palestyńczycy później. Menachem Begin był takim terrorystą.
Żydzi mają też ograniczoną możliwość bycia zabójcami, bo tylko zabicie Żyda jest grzechem w przypadku goja zabójstwo nie ma miejsca
Żydzi z TV Republika konsekwentnie nazywali separatystów „rosyjskimi terrorystami”. Każdy kto wejdzie w drogę to nienawistnik, terrorysta, przestępca. Wybraniec natomiast jest prawem.
TEN GOŚĆ BZDURY PLECIE !!! Adam Krawczyk, 2005r. —– Zdobycie Starego Miasta w Jerozolimie w 1967 spowodowało wśród ortodoksyjnych żydów apokaliptyczne tęsknoty. Kilka wybitnych rabinackich postaci zaczęło wierzyć, że Izrael już żył w czasie ostatecznym i że Żydzi muszą przygotować się na przyjście Mesjasza, ale czekanie na Odkupiciela nie jest zwykłą duchową sprawą.
W nowoczesnej rzeczywistości Bliskiego Wschodu, to ma znaczące polityczne implikacje. Niezależni izraelscy obserwatorzy uważają, że najniebezpieczniejsze przykłady potencjalnego żydowskiego terroryzmu pochodzą z religijnych ekstremistycznych grup prawicy.
Meir Kahane
Ruch Kach jest doskonałym przykładem organizacji terrorystycznej w Izraelu. Został założony przez rabina Meira Kahane, znanego na arenie międzynarodowej ekstremisty. Meir Kahane urodził się w 1932 roku w Brooklynie w Nowym Jorku. Jako nastolatek przyłączył się do Betaru, quasi wojskowej grupy młodzieży, która nawiązała kontakty z ruchem syjonistycznym, a następnie działał w organizacji „Bani Akeevsa”. Początkowo kształcił się na prawnika, a następnie dzięki swojemu ojcu rabinowi Charlesowi Kahane został rabinem. W 1968 roku Meir Kahane założył Jewish Defense League (JDL) skupiająca rasistów i nacjonalistów żydowskich żyjących w Stanach Zjednoczonych. Przybył do Palestyny w 1969 i ustanowił zasadę „Roof”, wedle której wszyscy zdrajcy (ci wszyscy, którzy przyjmują istnienie Arabów na ziemi Izraela) powinni zostać zabici.
Kahane do izraelskiej społeczności wprowadził własną filozofię i własne metody w osiągnięciu jej celów. Do zrealizowania ich założył organizację Kach, a także organizację TNT (Terror Against Terror) która była niejako komórką Kach.
Meir Kahane usprawiedliwiał eksterminację Arabów, jako najpewniejszej drogi do „prawdziwego żydowskiego odkupienia”. Odkupienie może zdarzyć się nawet teraz, jeśli wszyscy Żydzi postanowią trzymać się przykazań Pana. Odkupienie powinno być przeprowadzone poprzez wyrzucenie wszystkich Arabów z ziem Izraela. Uważał, że cały świat jest wrogi w stosunku do Żydów, pisał :”Przede wszystkim musimy zrozumieć, że ludzie, nawet w najlepszych okolicznościach, nie lubią Żydów”. Chciał radykalnego rozprawienia się z Palestyńczykami i ogólnie z Arabami, upatrując w nich główną przeszkodę do odtworzenia biblijnych granic królestwa Izraela. W licznych przemówieniach Palestyńczyków określał jako „psy”, lub jako „pchły”, które należy przepędzić lub wyeliminować. Oświadczał: „Musicie wiedzieć, co dla Arabów znaczy słowo „kahane”. Znaczy ono terror.