Polonia norweska w bardzo zdecydowanych słowach wypowiedziała się w sprawie polityki zagranicznej rządu PiS. Według Związku Polaków w Norwegii, obecne władze wyprzedają polskie interesy na Litwie i Ukrainie na życzenie zachodnich stolic, ocierając się o zdradę narodową.
Związek Polaków w Norwegii zwraca w swojej deklaracji uwagę, iż Prawo i Sprawiedliwość odwoływało się do haseł patriotycznych, co mogło budzić uzasadnione nadzieje na zmianę polityki zagranicznej odnośnie do Kresów Wschodnich i Polonii:
„Prawie rok temu wybory w Polsce wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Liderzy tej partii zapowiadali w kampanii wyborczej, że celem utworzonego przez nich rządu będzie naprawa Rzeczypospolitej w duchu patriotyzmu i solidarności narodowej. Zapowiedzi te wzbudziły uzasadnione nadzieje wśród wyborców oczekujących także naprawy polityki państwa polskiego wobec Rodaków rozproszonych na obczyźnie” – czytamy w odezwie organizacji polonijnej z Norwegii. Według norweskiej Polonii, PiS zawiodło oczekiwania wyborców, o czym świadczy kapitulacja wobec Republiki Litewskiej dyskryminującej Polaków na Wileńszczyźnie:
„Tak się jednak nie stało, pomimo, że wypadki, których jesteśmy świadkami uzasadniają podniesienie dbałości o interesy Polaków na obczyźnie do rangi strategicznej. Mnożą się represje wobec naszych Rodaków w różnych miejscach ich pobytu, w szczególności na historycznie rdzennych terenach Rzeczypospolitej. Na Litwie gwałcone są tak fundamentalne prawa Polaków, jak prawo do odzyskania ojcowizny zrabowanej przez komunistów oraz do zachowania stanu posiadania w szkolnictwie, oryginalnej pisowni nazwisk, czy możliwości stosowania nazewnictwa polskiego w przestrzeni publicznej. Praktyka obecnych władz litewskich cofa nawet zdobycze Polaków osiągnięte jeszcze w okresie władzy radzieckiej” – przypomina Związek Polaków w Norwegii.
Przeczytaj również:
Andruszkiewicz dla Kresów.pl: PiS i MSZ zawiedli ws. najstarszej polskiej szkoły w Wilnie
Kukiz krytykuje pro-litewską politykę PiS
Według społeczności polskiej zamieszkującej ten skandynawski kraj, resort spraw zagranicznych pod kierownictwem Witolda Waszczykowskiego, jak i cały rząd, jest dużo bardziej zdeterminowany w obronie interesów Ukrainy, niż interesów Polaków na Litwie:
„Ze zdumieniem obserwujemy, że obecny rząd Rzeczypospolitej dużo więcej energii wkłada na arenie międzynarodowej w obronę interesów Ukrainy, niż własnych Rodaków. Nie to zapowiadały przedwyborcze słowa polityków o patriotyzmie i solidarności narodowej. Państwo nie wywiązuje się ze swoich fundamentalnych powinności wobec Narodu, a dyplomacja polska nie wykorzystuje posiadanych atutów, aby wyegzekwować na arenie międzynarodowej przestrzeganie praw społeczności polskich na obczyźnie, zwłaszcza na Litwie” – czytamy w stanowisku Związku Polaków w Norwegii.
Jednym z sygnatariuszy oficjalnego stanowiska ZPwN jest Bogdan Kulas, piastujący w Związku funkcję wiceprezesa. Niedawno serwis Wyborcza.pl zarzucił mu, że jest tzw. „antysemitą” oraz „zwolennikiem Putina”. Po publikacji „Wyborczej”, która dotyczyła odznaczenia Bogdana Kulasa przez prezydenta Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski podczas wizyty głowy państwa w Norwegii, MSZ podjął dochodzenie w sprawie zasadności otrzymania odznaczenia przez wiceprezesa Związku Polaków w Norwegii z rąk prezydenta. W oficjalnym uzasadnieniu stwierdzono, że Bogdan Kulas został odznaczony “za wybitne zasługi na rzecz środowisk polonijnych, krzewienie polskiej kultury i tradycji narodowych”. Kancelaria Prezydenta tłumaczyła, że to placówki dyplomatyczne (podlegające MSZ-owi) typują osoby, które mają otrzymać konkretne odznaczenie.
Sam Kulas nie kryje swoich poglądów. Prezentuje je na Facebooku, co zwróciło uwagę portalu Wyborcza.pl. Wiceprezes ZPwN twierdzi, iż Polska znajduje się w stanie podległości wobec Stanów Zjednoczonych, Kulas jest też zdecydowanym przeciwnikiem angażowania się Polski wobec wojny na Ukrainie. Ze swoich poglądów nie zamierza się wycofywać:
”PiS potrzebuje wsparcia Polonii, a Polonia ma już dość ludzi Geremka. A jeśli chodzi o order, to czekam na okazję, aby go demonstracyjnie zwrócić, okazując swoje rozczarowanie Dudą. Z perspektywy europejskiej Polacy jawią się jako skrajni idioci podziwiający nieistniejącą szatę cesarza. To jest na prawdę przykre i niezwykle upokarzające, przynależeć do narodu robiącego ochoczo ”łaskę” swoim okupantom” – komentuje dla Kresów.pl Bogdan Kulas.
Pełna treść stanowiska Związku Polaków w Norwegii w formie pisemnej pod grafiką z dokumentem:

W Obronie Polaków na Kresach
Prawie rok temu wybory w Polsce wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Liderzy tej partii zapowiadali w kampanii wyborczej, że celem utworzonego przez nich rządu będzie naprawa Rzeczypospolitej w duchu patriotyzmu i solidarności narodowej. Zapowiedzi te wzbudziły uzasadnione nadzieje wśród wyborców oczekujących także naprawy polityki państwa polskiego wobec Rodaków rozproszonych na obczyźnie.
Tak się jednak nie stało, pomimo, że wypadki, których jesteśmy świadkami uzasadniają podniesienie dbałości o interesy Polaków na obczyźnie do rangi strategicznej. Mnożą się represje wobec naszych Rodaków w różnych miejscach ich pobytu, w szczególności na historycznie rdzennych terenach Rzeczypospolitej. Na Litwie gwałcone są tak fundamentalne prawa Polaków, jak prawo do odzyskania ojcowizny zrabowanej przez komunistów oraz do zachowania stanu posiadania w szkolnictwie, oryginalnej pisowni nazwisk, czy możliwości stosowania nazewnictwa polskiego w przestrzeni publicznej. Praktyka obecnych władz litewskich cofa nawet zdobycze Polaków osiągnięte jeszcze w okresie władzy radzieckiej.
Niedopuszczalny jest stosunek litewskich władz do tzw. „reformy edukacji”. Na Litwie wciąż zamykane są polskie szkoły, brutalnie narzucane jest kształcenie wyłącznie w języku litewskim, zrównuje się wymogi dotyczące egzaminów maturalnych w języku litewskim dla absolwentów szkół mniejszości narodowych z uczniami litewskimi.
Ten stan trwać dłużej nie może! Milczenie polskich władz wobec wykorzeniania tradycji polskiej i krzywd wyrządzanych naszym Rodakom, albo wręcz stawianie interesów litewskich czy ukraińskich ponad interesami Polaków nazwać trzeba zdradą! Budowanie polskiej polityki zagranicznej na tzw. „doktrynie Giedroycia”, na mrzonkach o „Międzymorzu”, „wschodniej flance” i „strategicznym partnerstwie” można by nazwać naiwnością, gdyby kosztem takiej polityki nie był w swoich skutkach – kurs antypolski.
Kapitulacja ministra spraw zagranicznych ośmiesza Polskę także w stosunkach z Ukrainą. Szef MSZ Witold Waszczykowski zapowiedział w Kijowie, że „uchwała wołyńska” podjęta przez polski Sejm dla uczczenia ofiar Rzezi Wołyńskiej „zamyka temat pod względem politycznym”, niejako tłumacząc się przed swoim ukraińskim odpowiednikiem z tego „niezręcznego” posunięcia polskiego parlamentu. Ten kompromitujący fakt dał władzom w Kijowie zielone światło do gloryfikowania zbrodniarzy ludobójstwa Polaków.
Żądamy ustanowienia Święta Narodowego upamiętniającego zbrodnie UPA na Polakach. Prawo i Sprawiedliwość choć w części może zetrzeć blamaż polskiej dyplomacji i osobiście ministra Waszczykowskiego oraz odzyskać wiarygodność słów wypowiadanych wobec wyborców. Ponadto, rząd Polski ma obowiązek zdelegalizować symbolikę banderowską i prawnie zrównać znaki i sztandary ukraińskich organizacji szowinistycznych z symbolami hitleryzmu i komunizmu, a także czynić starania o delegalizację tej symboliki na arenie międzynarodowej.
Interesy Polaków na obczyźnie są interesami Polski i muszą być fundamentalnym interesem państwa polskiego! Żądamy, aby słuszne i uzasadnione postulaty Polaków na Wileńszczyźnie nie były dłużej ignorowane przez polskich rząd. W przeciwnym razie zostaną odczytane, jako akceptacja tego stanu. Co więcej, kampania oczerniania społeczności polskiej, posądzanej o sprzyjanie interesom Rosji znajduje poparcie w środowiskach krajowych identyfikowanych z Prawem i Sprawiedliwością. Ten zarzut ma dyskredytować dążenia społeczności polskiej na Litwie, aby zniszczyć solidarność narodu polskiego podzielonego granicą państwową. Tymczasem, autorzy tej nagonki zajmują w Polsce eksponowane stanowiska w publicznych mediach i urzędach państwowych.
Ze zdumieniem obserwujemy, że obecny rząd Rzeczypospolitej dużo więcej energii wkłada na arenie międzynarodowej w obronę interesów Ukrainy, niż własnych Rodaków. Nie to zapowiadały przedwyborcze słowa polityków o patriotyzmie i solidarności narodowej. Państwo nie wywiązuje się ze swoich fundamentalnych powinności wobec Narodu, a dyplomacja polska nie wykorzystuje posiadanych atutów, aby wyegzekwować na arenie międzynarodowej przestrzeganie praw społeczności polskich na obczyźnie, zwłaszcza na Litwie.
Żądamy doprowadzenia do porządku stosunków z państwem ukraińskim, oparcia go na prostym rachunku zysków i strat oraz zaprzestania bezwarunkowego popierania Kijowa na każde życzenie zachodnich stolic. Jednocześnie stanowczo domagamy się i żądamy ultymatywnego stawiania kwestii Polaków na Wileńszczyźnie w stosunkach z Republiką Litewską. Pokojowe współżycie jest możliwe tylko wtedy, jeśli szanowane są określone reguły.
Żądamy suwerennej polityki państwa polskiego zorientowanej wyłącznie na polskie interesy narodowe. Każde odstępstwo od tej zasady uznane być musi za zdradę.
(-)Jerzy Jankowski (-)Bogdan Kulas (-) Mirosław Orzechowski
prezes wiceprezes redaktor polityczny
KRESY.PL





























