W podręcznikach szkolnych na Białorusi Armia Krajowa to mordercy cywilów. Państwowa wytwórnia filmowa właśnie nakręciła film ukazujący walkę dzielnych enkawudzistów z „bandytami” z AK.

Programy nauczania historii na Białorusi niewiele się zmieniły od czasów radzieckich, co najwyżej przyprawiono je w niektórych miejscach białoruskim nacjonalizmem. Polacy kresowi w tej wizji to „osadnicy” i szlachta z którą wiąże się negatywną rolę w historii obecnego terytorium Białorusi, zaś 17 września 1939 roku to „zjednoczenie Białorusi”, ukazywane jako akt sprawiedliwości dziejowej. Taka wizja historii serwowana jest nie tylko dzieciom i młodzieży w szkołach. Przenika też do kultury popularnej. Z okazji 100 rocznicy powstania komunistycznej milicji białoruska wytwórnia filmowa Belarusfilm nakręciła fabularny obraz „Ślady na wodzie”. Jego premiera planowana jest na połowę marca przyszłego roku. Film ma przedstawiać walkę funkcjonariuszy sowieckiego aparatu bezpieczeństwa z polskim podziemiem zbrojnym. Zapowiedzi wskazują, że poakowskie podziemie na Kresach ukazane zostanie w kategoriach grup bandyckich, zajmujących się głównie rabowaniem i mordowaniem ludności cywilnej.

Polityka oświatowa i kulturalna władz Białorusi wywołała protest czołowych przedstawicieli miejscowego Związku Polaków. W obliczu nasilenia upowszechniania obraźliwych dla Polaków stereotypów, polscy działacze zdecydowali się na wystosowanie listu do ministra spraw zagranicznych RP Witolda Waszczykowskiego z prośbą o interwencję. List podpisali prezes ZPB Mieczysław Jaśkiewicz, przewodnicząca Rady Naczelnej Związku Andżelika Borys i prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej na Białorusi major Weronika Sebastianowicz, która była bojownikiem polskiego podziemia na Grodzieńszczyźnie.

Polscy działacze protestują przeciw treściom zawartym w podręczniku historii dla 10 klasy pt. „Historia Białorusi 1917-1945”. Cytuje je portal Znadniemna.pl. Uczniowie, także ci polskiego pochodzenia, dowiedzą się z podręcznika, że „Ofiarami akowskiego terroru stało się 10 tysięcy obywateli Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Przede wszystkim byli to cywile, rodziny partyzantów oraz przedstawiciele narodowej białoruskiej inteligencji”. Podręcznik wymienia w tym kontekście rzekome masowe mordy we wsiach Turejsk i Zaborje. Jak zaznacza portal ZPB zapis taki „godzi w dobre imię żołnierzy Armii Krajowej, którzy nigdy nie dokonywali masowych mordów na cywilach, zwłaszcza ze względu na ich narodowość”. Andżlika Borys uznaje treść podręcznika za „ewidentną i świadomą manipulację”. Politykę historyczną władz Białorusi uznaje wprost za „antypolską”.

Działacze ZPB odnoszą się także do filmu „Ślady na wodzie” gloryfikującego działania NKWD na Kresach, które weszły w skład Białoruskiej Socjalistycznej Repbuliki Radzieckiej. Jak twierdzą film znieważa postać legendarnego dowódcy AK Jana Piwnika ps. „Ponury”. W liście do Waszczykowskiego Polacy z Białorusi domagają się podjęcia „zdecydowanych działań dyplomatycznych, potrafiących zatrzymać falę oszczerstw pod adresem Żołnierzy Armii Krajowej”. Sama Borys deklaruje również zainicjowanie zbirórki podpisów pod petycją do ministra edukacji Republiki Białoruś o usunięcie ze szkolnego podręcznika fragmentów oczerniających Żołnierzy Armii Krajowej.

Czytaj także: Historyk z Biełsatu twierdzi, że Armia Krajowa paliła wsi i mordowała nauczycieli

znadniemna.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. pro_patria
    pro_patria :

    Szkoda waszego cennego czasu i energii Rodacy mieszkający na Białorusi. Obecnie rządząca ekipa, a szczególnie beztalencie waSZCZYkowski zrobi dla Was Kochani tyle, co dla prześladowanych Rodaków w kraiku kaprysie historii upaince czy maluczkiej litewce, czyli niestety NIC. Oni nawet w kraju nie spełniają swoich psich obowiązków, czyli DBANIA TYLKO I WYŁĄCZNIE O POLSKĄ RACJĘ STANU I INTERES OBYWATELI !!! Pocieszczjące jest to, że macie Nas, Naród polski !!! To My dbamy o świętą pamięć bestialsko pomordowanych Rodaków i organizujemy akcje w celu pomocy gnębionym Rodakom zamieszkującym tereny dawnej Rzeczpospolitej.

  2. rudy
    rudy :

    Oglądałem dawno temu białoruską serię o Armii Krajowej. Tam wywiady udzielali byli kombatanci AK. Nic o „bandytach” nie było. Z czego pamiętam, narracja która była przekazywana była taka, że walki pomiędzy AK a sowietami, to była „walka dwóch ideologii”.

    • syotroll
      syotroll :

      Teraz się to zmieniło i radziecka partyzantka na Białorusi jest prezentowana jako białoruska partyzantka, a AK jako polska, broniąca polskości ziem zamieszkiwanych przez oba narody. Białoruś nie jest Polską, więc niestety ma prawo do innego spojrzenia na ten problem. Lepiej żeby białoruskie władze miały dokumenty na poparcie swojej tezy, ale to jest obecnie ich kraj. Już nie nasz.