Zdaniem Rafała Ziemkiewicza prezydent Petro Poroszenko zdyskredytował Andrzeja Dudę.

Prezydent Ukrainy odrzucił projekt Andrzeja Dudy zakładającego rozszerzenie stołu negocjacji ws. konfliktu ukraińskiego o nowych uczestników (USA, UE, także Polskę i innych sąsiadów Ukrainy).

„Nie potrzebuję nowych formatów. Mamy format miński i format normandzki; w ramach tych formatów możemy o wszystkim dyskutować”– powiedział wczoraj Poroszenko na konferencji prasowej w urzędzie kanclerskim w Berlinie.

Przeczytaj także: Poroszenko odrzuca propozycję Dudy ws. Donbasu. „Nie potrzebujemy nowych formatów rozmów”

Wypowiedź Poroszenki wywołała wczoraj wieczorem lawinę komentarzy na Twitterze. Przeważała krytyka kursu objętego przez Dudę wobec Ukrainy. Najbardziej dosadnie wyraził się Rafał Ziemkiewicz:

„Poroszenko zdyskredytował PAD-a okazując wiernopoddańczość Angeli M[erkel]. Łasimy sie do tych banderowców, robią z nas wałów, a nas to nic nie uczy”.

Twitter.com/KRESY.PL




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Poroszenko ujawnił tylko wynikającą z konsensusu politykę Ukrainy wobec Polski , grę na sojusz z dużymi i marginalizację Polski w regionie ,sprowokowała go do takiego posunięcia planowana przez Prezydenta Rumunii i Polski konferencja Środkowo Europejskich Państw NATO w Bukareszcie ,oczywiście bez Ukrainy. Zobaczymy jak zareagują Państwa regionu ,to doskonały test na wiarygodność Polski i Ukrainy w oczach naszych sąsiadów. W zasadzie Ukraina może liczyć na Litwę i długo ,długo nic. Będzie ciekawie.

    tagore

  2. Avatar
    cyna :

    Prezydent zrobił co zrobił i mam nadzieję że to był ukłon w stronę tych co narzekali że nie uczestniczymy w tych negocjacjach i oby na tym koniec. Jeśli tzw „poszkodowana strona konfliktu” nie potrzebuje naszej pomocy to czas z nia skończyć na wszystkich płaszczyznach. Czas się zająć Polską a obecna sytuacja na Ukrainie jest dla Polski korzystna.

  3. Avatar
    zefir :

    To prawda,że bandersukinsyny robią z nas wałów,nawet na nasze własne życzenie.Bo po kiego,z czym i dlaczego pchamy się w ich sprawy?Gdyby Upadlina tego potrzebowała to sama zwróciłaby się o taką „formatową”inicjatywę polityczną ze strony Polski.Bez tego ,wygląda że Polska na chama wciska się w nieproszone sprawy.Zamiast poddańczo łasić się,Polska winna przymknąć „kurek”napływającej z Ukrainy imigracji,a zwłaszcza pogonić banderowców,w tym własnego chowu,od kontroli komisariatów Polskiej Policji jak np w Przemyślu.

  4. Avatar
    kp :

    Anglosasi mają łeb nie od parady, ….. a Polacy (przywódcy) głupiutcy. To ludowe porzekadło dobrze oddaje manewr anglosaski, jak wygrać z Putinem nie walcząc? Hm niech walczą inni, np. taka Ukraina. Polsce trafiło się szczęści, jakiego od lat 300 nie mieliśmy. Oto role odwróciły się Poroszenko-Chmielnicki ze swoją czernią-banderowską walczy przeciwko Moskalom. Ow! Polska spokojna, może się rozwijać. Wystarczy od czasu do czasu rzucić Poroszenko-Chmielnickiemu tak, tak popieramy Was, no dobra, nawet na kredyt zabezpieczony np. ziemią wysłać zapasy amunicji z PRL, które pasują do ukraińskich dział i armat. Ale polscy politycy nie widzą, jaka to korzyść. Dwa wrogie Polsce kraje (Ukraina – wojna o Lwów 1920, ataki na II RP banderowców, nawet próby współpracy z Niemcami w 1939 r. Wołyń i Akcja Wisła – ile jeszcze trzeba dowodów?, a jeszcze polityka ukraińska wobec Polaków na Ukrainie) wzięły się za łby. To cyniczne, ale niech walczą jak najdłużej i żadne z nich nie wygra. Wow wygra Polska. Wygra Europa i USA. Nikt w Europie nie dąży do eskalacji – Niemcy – hegemon gospodarczy i potencjalnie bardzo szybko militarny siedzi cichutko. Niestety polskim marzą się udziały w rozmowach i pchanie się w konflikt. Po kiego? Mikro-politykom wydaje się, że prowadzą politykę wielką. Żałośni nie widzą, że dziś jak nigdy Polska nie ma żadnych narzędzi – wojsko, gospodarka, populacja. Ich mega-koncepcje polityczne np. jakieś międzymorza, przyjaźnie itp. rozsypią się, jak domek z kart, gdy Ameryka i UE zabierze zabawki, ale wtedy pozostanie im urocza, polska, głupkowata śpiewka o zdradzie sojuszników. Byłoby to śmieszne, ale jest tragiczne to gra naszym losem! Owszem Polska powinna się wzmacniać wojskowo, ale po cichutku i nikogo nie prowokując. O głupocie polskich elitek świadczy także to że próbując sił gry na poziomie, który ich przerasta nie rozumieją nawet, jakie są do niej potrzebne instrumenty. Chcesz rozgrywać z Rosją? Owszem czyni to Londyn z bronią atomową. Co się stanie, jak ładunek nuklearny spadnie na Londyn? Wiadomo, a jak na Warszawę też wiadomo nie będzie czym odpowiedzieć, a świat dla Warszawy wojny nuklearnej nie rozpęta. Tak panowie chcecie grać. Potrzebujecie broni atomowej, ale nikt wam jej nie da i to pokazuje boleśnie realia. Dlatego mam nadzieje, że idiotyzmy Waszczykowskiego będą piętnowane a PAD zrozumie „gest” Poroszenki i skupi się na rozwiązywanie naszych problemów.

    • Avatar
      czas_przebudzenia :

      To jest głupie uderzanie się we własne piersi, gdy oczywistym jest, że rządzą nami marionetki w obcych rękach. Im zależy na tym, aby jedni Polacy gardzili innymi Polakami, aby Polacy wyjeżdżali do pracy za granicę, aby przyjmować tu obcych migrantów. Polskojęzyczne władze pełne są obcych gnojków całujących rękę, która daje im srebrniki. Szary człowiek zawsze pogubi się w tym szumie informacyjnym, który oni specjalnie wywołują. Dlatego przynajmniej warto mieć zawsze dystans do władzy, aby te obce gnojki na stołkach władzy nie miały poczucia, że oni tutaj panują.