Według policji Irlandii Północnej, środowe zamieszki w Belfaście miały niespotykaną jak dotąd skalę – przekazała brytyjska stacja BBC.

Jak poinformowała stacja BBC środowe zamieszki w Belfaście miały niespotykaną od lat w Irlandii Północnej skalę, podała policja.

Podczas kilkugodzinnych aktów przemocy zaatakowano funkcjonariuszy policji, rzucano butelkami z benzyną i spalono autobus. W zachodnim Belfaście ośmiu policjantów zostało rannych.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson potępił zamieszki.

Według zastępcy komendanta policji Irlandii Północnej (PSNI) Jonathana Robertsa w zamieszki prawdopodobnie były zaangażowane organizacje paramilitarne.

„Ostatnia noc miała taką skalę, jakiej nie widzieliśmy w Belfaście ani dalej od wielu lat w Irlandii Północnej” – powiedział. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń ani nie zginął wczoraj w nocy, zwłaszcza biorąc pod uwagę dużą liczbę rzuconych bomb z benzyną”.

Zobacz też: Wielka Brytania: w razie Brexitu, Szkocja i Irlandia Płn. powinny móc zdecydować o swej przyszłości [SONDAŻ]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wieczorem wezwano funkcjonariuszy policji z innych części Irlandii Północnej, aby pomogli uporać się z sytuacją. Jak poinformowała stacja BBC, ponad 50 policjantów zostało rannych w wyniku zamieszek od końca zeszłego miesiąca. Od ponad tygodnia co noc dochodzi do wybuchu agresji w części Irlandii Północnej, spowodowanej sytuacją gospodarczą po brexicie.

Kresy.pl/BBC

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz