Polska widzi swoją rolę jako państwo wspierające, będące częścią “koalicji chętnych” związanej ze stabilizacją procesu na Ukrainie – oświadczył szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. “Jako zabezpieczenie infrastrukturalne, jako hub logistyczny” – powiedział.
W poniedziałek w Skarżysku-Kamiennej, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z Theo Franckenem, ministrem obrony Belgii. Szefowie resortów obrony Polski i Belgii podpisali list intencyjny o współpracy wojskowej. Chodzi o zakup przez Belgię nawet 300 zestawów Piorun. Podczas spotkania szef MON odniósł się także do kwestii związanych z wojną na Ukrainie oraz sytuacji na wschodniej granicy Polski.
“Polska widzi swoją rolę jako państwo wspierające, będące w procesie, będące częścią ‘Koalicji chętnych’ związanej ze stabilizacją procesu na Ukrainie. Widzimy tę rolę jako zabezpieczenie infrastrukturalne, jako hub logistyczny, jako państwo, które chroni cały czas wschodnią flankę NATO” – oświadczył Kosiniak-Kamysz.
“Opowiadałem panu ministrowi, mówiłem, informowałem o tym co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej, o zagrożeniach, o napięciu, które tam cały czas jest coraz większe. O atakach, które następują na polskich żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej, na policjantów. Ten szlak migracyjny jest przygotowywany przez reżimy na Białorusi i w Federacji Rosyjskiej. Jest wykorzystywany do destabilizacji, jest wykorzystywany do ataków. Przygotowywani są ci, którzy nielegalnie próbują przekroczyć granicę przez służby białoruskie czy rosyjskie do tego typu działań i zachowań” – powiedział wicepremier.
W marcu br. szef MSZ Radosław Sikorski podkreślał, że Polska jest częścią “koalicji chętnych”, rozważającej wzmocnienie bezpieczeństwa Ukrainy, jednak jej żołnierze nie będą fizycznie obecni na terytorium tego kraju.
Zobacz też: Ambasador Ukrainy: bez wysłania wojsk Polska może stracić miejsce przy odbudowie Ukrainy
gov.pl / Kresy.pl






























