Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że Polska nie zerwie kontaktów z Białorusią. Ostrej reakcji na represje wobec Polaków w tym kraju domaga się Prawo i Sprawiedliwość.
Za trzy dni do Polski ma przyjechać szef białoruskiego MSZ. Szef polskiej dyplomacji nie zmierza odwoływać tej wizyty. Sikorski powiedział, że – w przeciwieństwie do rządu PiS-u – trzeba z Białorusią rozmawiać, a nie izolować naszego wschodniego sąsiada. Według ministra, celem takiej polityki jest przekonanie Łukaszenki, że izolacja Białorusi w Europie nie leży w jego interesie.
Wczoraj budynek Związku Polaków w Iwieńcu na Białorusi został przejęty przez białoruską milicję i oplombowany przez urzędników sądu. Sprawą zainteresowało się polskie MSZ. Wczoraj w Warszawie na rozmowy wezwano białoruskiego ambasadora, a dziś do Polski wyjechał na konsultacje nasz ambasador na Białorusi. Radosław Sikorski chce o sytuacji polskiej mniejszości rozmawiać z białoruskim ministrem spraw zagranicznych, Siergiejem Martynowem, który ma za 3 dni przylecieć do naszego kraju.
IAR/Kresy.pl
Zobacz też:
Polski ambasador odwołany na konsultacje
Iwieniec: brutalna interwencja białoruskiej milicji
Kolejne kary dla Andżeliki Borys





























