Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu Andrzej Poczobut po raz pierwszy od uwolnienia z białoruskiego więzienia wystąpił przed europosłami, mówiąc o represjach wobec polskiej mniejszości oraz o ponad 850 więźniach politycznych przetrzymywanych przez rząd Łukaszenki.
Przed jego wystąpieniem przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola podkreśliła, że uwolnienie Poczobuta było efektem wieloletnich starań oraz działań podejmowanych przez europejskie instytucje. Zapewniła także, że Parlament Europejski będzie nadal domagał się uwolnienia wszystkich więźniów politycznych przetrzymywanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Andrzej Poczobut mówił, że atak na Związek Polaków na Białorusi i polską mniejszość narodową jest częścią polityki prowadzonej od lat przez reżim Łukaszenki. Według niego władze w Mińsku dążą do zaszczepienia kolejnym pokoleniom sowieckich wartości i totalitarnych wzorców zachowania.
Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza rozwija czworonożne roboty naziemne określane w chińskich mediach jako „robo-wilki”. Maszyny przypominające duże psy mają wspierać żołnierzy w rozpoznaniu, transporcie zaopatrzenia i działaniach bojowych.
Roboty zostały pokazane w ćwiczeniach 76. Grupy Armii. Według chińskich mediów państwowych maszyny działały razem z żołnierzami i dronami, wykonując zadania rozpoznawcze, wspierając precyzyjne uderzenia oraz osłaniając natarcie.
„Robo-wilki” mają być wyposażone w kamery, sensory, systemy LiDAR oraz moduły umożliwiające przenoszenie zapasów lub uzbrojenia. Chińskie źródła podają, że część robotów używanych podczas ćwiczeń miała karabiny QBZ-191 albo moduły rozpoznawcze. Maszyny mają poruszać się w trudnym terenie i działać tam, gdzie wysłanie żołnierzy wiązałoby się z dużym ryzykiem.
Jak podało RMF FM, nowe informacje w tej sprawie przekazali w środę policja i prokuratura. Zatrzymani Białorusini zostali zwolnieni po przesłuchaniu. Na razie nie ma innych osób zatrzymanych w związku ze sprawą. Prokuratura rozważa kilka wersji śledczych, ale ich nie ujawnia. Zakłada również, że zabójca może nadal przebywać w Polsce.
Niemcy przekazały Polsce w środę 17 czerwca 2026 roku w Berlinie kolejne dobra kultury zagrabione w czasie II wojny światowej. Najważniejszym z odzyskanych obiektów jest pierścień króla Zygmunta I Starego, który według przekazów źródłowych należał do monarchy i został wydobyty z królewskiego grobu w Katedrze na Wawelu.
Przekazanie zabytków odbyło się podczas Forum Polsko-Niemieckiego, w ramach obchodów 35. rocznicy podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Do Polski wracają: pierścień Zygmunta I Starego, fragment średniowiecznego rękopisu z zapisem hymnu „Gaude Mater Polonia” oraz 11 miniaturowych eksponatów kolejowych z przedwojennego Muzeum Komunikacji w Warszawie.
Według szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, zatrzymany Rosjanin może być powiązany z innymi przestępstwami dokonanymi w Polsce w 2022 roku. Szef policji dodał, że zabójca „nie działał sam”. Ponadto śledczy badają także możliwy udział rosyjskich służb, ponieważ ofiara była artystą krytykującym Władimira Putina.
W czwartek rano pod Warszawą służby zatrzymały w Warszawie mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo 44-letniego obywatela Rosji w Białej Podlaskiej, do którego doszło w poniedziałek przy ul. Królowej Jadwigi. Zgodnie z danymi przekazanymi przez policję, 36-letni-zatrzymany posługuje się gruzińskim paszportem.
Ministrowie Marcin Kierwiński i Tomasz Siemoniak podkreślili, że tak szybkie ujęcie sprawcy to zasługa wzorowej współpracy służb podległych MSWiA i służb specjalnych. W akcji pod Warszawą brała udział Policja, kontrterroryści z CPKP „BOA”, Straż Graniczna oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma przynieść budżetowi państwa około 4 mld zł i częściowo pokryć koszty pakietu „Ceny Paliwa Niżej”.
We wtorek podczas posiedzenia Rady Ministrów rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, czyli tak zwany windfall tax. Jak wynika z komunikatu Ministerstwa Finansów, wypowiedzi rzecznika rządu Adama Szłapki, dokumentów rządowych oraz rozmów money.pl z ekonomistami, projekt trafi teraz do prac w Sejmie, a nowa danina ma objąć producentów i sprzedawców paliw ciekłych.
Podatek miałby dotyczyć przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem i handlem paliwami pozyskanymi poza granicami Polski. Mechanizm obejmie nadwyżkę przychodów osiągniętych od marca do grudnia 2026 roku.
Wystartował europejski konkurent platformy X. W Social chce rywalizować z serwisem Muska