Prezentujemy krótki, trzy minutowy wykład dr Billa Warnera o tym co szariat ma do zaoferowania wyznawcom innych religii. Napisy są dostępne także w języku polskim.
Wybory parlamentarne mają się odbyć w Rosji we wrześniu. W niedzielę partyjne ramię Kremla - "Jedna Rosją" - przeprowadziło swój zjazd wyborczy.
29 czerwca odbyła się dopiero pierwsze część konwencji. Jednak już w jej trakcie ogłoszono nazwiska tych, którzy otworzą listę kandydatów partii. Na pierwszym miejscu znalazł się minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, co raz bardziej marginalizowany w dyplomacji Kremla. Za nim umieszczono mera Moskwy Siergiej Sobianin. Z trzecim miejscu na liście znalazł się Władisław Gołowin, lider paramilitarnego ruchu młodzieżowego Junarmija i weteran wojenny.
Na czwartym miejscu na liście "Jednej Rosji znajdzie się Maria Lwowa-Biełowa, rzeczniczka praw dziecka i żona oligarchy, a także prawosławnego działacza konserwatywnego Konstantina Małofiejewa. Lwowa-Biełowa jest objęta nakazem aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego, jako odpowiedzialna za przewiezienie dzieci obywateli Ukrainy w głąb terytorium Rosji, co MTK zakwalifikował jako bezprawną deportację.
Polska znalazła się niemal na końcu najnowszego badania OECD PIAAC, które sprawdza kompetencje dorosłych w rozumieniu tekstu, matematyce i rozwiązywaniu problemów. W przypadku osób uczących się na poziomie wyższym dane są szczególnie alarmujące: jak napisał 25 czerwca 2026 roku „The Economist”, około jedna piąta takich osób w Polsce uzyskała w teście rozumienia tekstu wynik nie lepszy niż można oczekiwać od dziesięciolatka.
Dane pochodzą z badania OECD PIAAC, czyli Międzynarodowego Badania Umiejętności Dorosłych. Wyniki najnowszej edycji opublikowano 10 grudnia 2024 roku. „The Economist” wrócił do nich w czerwcu 2026 roku, wskazując, że problem dotyczy nie tylko ogólnego poziomu kompetencji dorosłych, lecz także części osób uczących się na uczelniach i w szkołach wyższych.
Badanie przeprowadzono w latach 2022–2023 i objęło osoby w wieku 16–65 lat. Mierzono trzy obszary: rozumienie tekstu, rozumowanie matematyczne oraz adaptacyjne rozwiązywanie problemów. W badaniu uczestniczyło około 160 tys. dorosłych z 31 krajów i gospodarek. Były to: Austria, Flandria w Belgii, Kanada, Chile, Chorwacja, Czechy, Dania, Anglia, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Węgry, Irlandia, Izrael, Włochy, Japonia, Korea Południowa, Łotwa, Litwa, Holandia, Nowa Zelandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Singapur, Słowacja, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria i Stany Zjednoczone.
Estońscy strażnicy graniczni sfotografowali rosyjski gazowiec LNG „Marszałek Wasilewski”, należący do Gazpromu, z ciężkimi karabinami maszynowymi na pokładzie. Według mediów to pierwszy publicznie udokumentowany przypadek uzbrojenia rosyjskiego cywilnego tankowca w regionie Morza Bałtyckiego.
Estońscy strażnicy graniczni wykonali w maju zdjęcia rosyjskiego gazowca LNG „Marszałek Wasilewski”, na którego pokładzie miały znajdować się ciężkie karabiny maszynowe. Jednostka należy do Gazpromu i obsługuje trasę między rosyjskim portem Bolszoj Bor nad Zatoką Fińską a obwodem królewieckim. W poniedziałek zdjęcia obiegły sieć.
Fotografie zostały wykonane z estońskiego samolotu obserwacyjnego. Jak podały media uczestniczące w międzynarodowym śledztwie, na obu stronach mostka statku widać stanowiska strzeleckie osłonięte workami z piaskiem. Za nimi miały znajdować się karabiny maszynowe Kord kalibru 12,7 mm, produkcji rosyjskiej.
Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oświadczyła w poniedziałek, że państwa NATO planują przetarg dotyczący opracowania nowych systemów uzbrojenia na podstawie doświadczeń z działań wojennych prowadzonych przez Kijów przeciwko Rosji. Według Moskwy chodzi m.in. o broń zdolną do rażenia rosyjskich lotnisk i baz lotniczych w głębi kraju.
Informację podał Interfax, powołując się na komentarz Zacharowej. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ stwierdziła w poniedziałek, że Sojusz Północnoatlantycki zamierza wykorzystać doświadczenia z wojny na Ukrainie do rozwijania zaawansowanych systemów uzbrojenia.
„Chodzi w szczególności o stworzenie środków uzbrojenia przeznaczonych do zmasowanego rażenia oraz długotrwałego wyłączania z użytku rosyjskich lotnisk i baz lotniczych, w tym w głębi terytorium naszego kraju” — oświadczyła Zacharowa.
Chińska firma Zhipu AI, znana też jako Z.ai, ma dorównywać najnowszym amerykańskim modelom sztucznej inteligencji w części zadań związanych z cyberbezpieczeństwem — podał „The Wall Street Journal”.
Według amerykańskiego dziennika badacze zajmujący się bezpieczeństwem ocenili, że nowy model GLM-5.2, opublikowany w czerwcu przez Zhipu AI, może osiągać wyniki porównywalne z najnowszymi modelami USA w wykrywaniu błędów bezpieczeństwa w oprogramowaniu. „WSJ” donosi, że chińskie systemy AI dorównały wydajności modelu Anthropic Mythos w niektórych scenariuszach cyberbezpieczeństwa.
Gazeta zastrzega jednak, że nie oznacza to pełnego zrównania możliwości z amerykańską czołówką. Według cytowanych ocen GLM-5.2 nadal ustępuje modelom Anthropic i OpenAI w innych zadaniach, niezwiązanych bezpośrednio z wykrywaniem luk w kodzie.
Polski dron turboodrzutowy MTJD nie znalazł się na liście programu SAFE. Firma podkreśla, że prowadzi już rozmowy z podmiotami zagranicznymi zainteresowanymi produkcją dronów oraz przejęciem technologii.
W poniedziałek Patryk Kopacki, CEO TKH, był pytany w podcaście „Kanał Telewizyjny” o fakt, że polski dron turboodrzutowy MTJD nie znalazł się na liście programu SAFE.
„Tak, na dzień dzisiejszy nie ma, ale myślę, że to jest bardzo dobre pytanie do rządzących. Dlaczego?!” — odpowiedział.




























