Separatyści twierdzą, że niezwykle doświadczone przez wojnę miasto w obwodzie donieckim znów padło ofiarą ostrzału.
Był to najbardziej zmasowany ostrzał od długiego czasu. Według świadków miał trwać 40 minut. Pociski uderzyły także w domy mieszkalne. Jak na razie brak informacji o ofiarach śmiertelnych, lecz mer miasta Andriej Darkowski twierdzi, że pięciu mieszkańców zostało rannych, w tym jedna kobieta. Pociski miały spaść także na nieodległą kopalnię, a także na miejscowości Kalinowka i Gorny.






ria.ru/kresy.pl




























