Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ocenił, że niedawne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony nie było działaniem celowym. Wypowiedź padła po jego czwartkowym spotkaniu z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie.
W czwartkowej rozmowie z amerykańską telewizją Fox News Rutte odniósł się do wrześniowego wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną, a także do podobnego zdarzenia w Estonii, gdzie w przestrzeń tego kraju wleciały rosyjskie myśliwce MiG-31.
„Trzy MiGi-31 wleciały w przestrzeń Estonii, mieliśmy też drony w Polsce. […] Na tyle, na ile jesteśmy w stanie ustalić, nie było to celowe, ale lekkomyślne. To jest nieakceptowalne” – powiedział Rutte. Jak wskazał, oba incydenty miały miejsce w ciągu ostatnich sześciu tygodni.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte twierdzi, że rosyjskie drony wleciały do Polski nieumyślnie, podobnie jak MiGi-31 w przestrzeń powietrzną Estonii. Szef Sojuszu nie wyjaśnił na jakiej podstawie stawia taką tezę. @PR24_pl pic.twitter.com/DSc5CS6OoN
— Marek Wałkuski (@Marekwalkuski) October 23, 2025
Czytaj: Trump: „Wtargnięcie rosyjskich dronów do Polski mogło być pomyłką”. Sikorski odpowiada
Szef NATO nie ujawnił, na jakich przesłankach oparto tę ocenę ani kto dokładnie ją sformułował. Podkreślił natomiast, że podobne incydenty zdarzały się już w czasach Związku Radzieckiego. Dodał, że w przypadku realnego zagrożenia NATO jest gotowe zestrzelić naruszające granice samoloty, natomiast te, które nie stwarzają niebezpieczeństwa, są przechwytywane i „spokojnie wyprowadzane” poza przestrzeń powietrzną sojuszu.
Kresy.pl































