Jako „zwalanie winy na Rosję” określił minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow formułowane w Polsce sugestie, że za nielegalnie nagranymi rozmowami polskich polityków stoją rosyjskie służby specjalne.

Ławrow stwierdził, że władze w Warszawie, zrzucając winę na Moskwę, próbują odwrócić uwagę opinii społecznej od rzeczywistego problemu. Jednocześnie mianem „realisty politycznego” określił szef rosyjskiej dyplomacji polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, odnosząc się do treści jednej z podsłuchanych rozmów, w której ten wypowiedział się m.in. na temat relacji polsko-amerykańskich. Wśród nagrań ujawnionych w ostatnich tygodniach jest rozmowa Sikorskiego z Rostowskim; w opublikowanym stenogramie Sikorski mówi m.in., że „polsko-amerykański sojusz jest nic niewarty”.

PAP/Nasz Dziennik

forma płatności