Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
13 lipca Kościół wspomina świętych Andrzeja Świerada i Benedykta – pustelników żyjących na przełomie X i XI wieku, należących do najstarszych świętych związanych z ziemiami polskimi, słowackimi i węgierskimi.
W polskim kalendarzu liturgicznym jest to wspomnienie obowiązkowe.
Podstawowym źródłem wiadomości o ich życiu jest „Żywot świętych pustelników Świerada wyznawcy i Benedykta męczennika”, spisany około 1064 roku przez Maura, późniejszego biskupa Peczu. Autor oparł dzieło m.in. na relacji Benedykta oraz informacjach Filipa, opata klasztoru św. Hipolita na górze Zobor koło Nitry.
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
Produkcja humanoidalnych robotów w Chinach ma w 2026 roku przekroczyć 100 tys. sztuk – prognozuje tamtejsze Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych. Moce produkcyjne rozwijają się jednak znacznie szybciej niż rzeczywisty popyt na tego rodzaju maszyny.
Prognozę dotyczącą produkcji przedstawił 7 lipca Gan Xiaobin, zastępca dyrektora departamentu nauki i technologii w chińskim resorcie przemysłu. Urzędnik wystąpił w Szanghaju podczas konferencji prasowej poprzedzającej Światową Konferencję Sztucznej Inteligencji, zaplanowaną na 17–20 lipca.
Gan Xiaobin ocenił, że rozwój sztucznej inteligencji przyspiesza automatyzację chińskiego przemysłu. Rozwiązania oparte na AI wykorzystuje już ponad 30 proc. dużych przedsiębiorstw przemysłowych objętych chińską statystyką. Rozwój sektora ma być dodatkowo wspierany przez państwowy fundusz inwestycyjny, którego zadaniem jest przyciąganie kapitału prywatnego do projektów związanych ze sztuczną inteligencją.
Po eksplozji składu amunicji w Wysznewem pod Kijowem Ukroboronprom zwolnił kierowników dwóch państwowych przedsiębiorstw. Według spółki wstępne ustalenia wykazały naruszenia przepisów i zasad bezpiecznego przechowywania amunicji. (więcej…)
Airbus zapowiedział utworzenie w Krakowie centrum inżynieryjnego zajmującego się samolotami pasażerskimi. Ośrodek ma rozpocząć działalność w październiku 2026 roku, a docelowo zatrudniać kilkuset inżynierów.
Informację o inwestycji przedstawiciele koncernu przekazali 9 lipca podczas konferencji w Warszawie. Krakowskie centrum zostanie włączone do międzynarodowej sieci zakładów Airbusa i ma uczestniczyć w pracach nad eksploatowanymi oraz przyszłymi modelami samolotów cywilnych.
Zakres działalności ośrodka ma obejmować projektowanie konstrukcji, modelowanie, integrację systemów, analizy wytrzymałościowe, testowanie oraz prace związane z certyfikacją. W pierwszym etapie centrum skoncentruje się przede wszystkim na projektowaniu strukturalnym i analizie naprężeń.
Rząd Zimbabwe poinformował we wtorek, że w ciągu nieco ponad pięciu tygodni pomógł prawie 21,3 tys. swoim obywatelom w powrocie z Republiki Południowej Afryki.
Fala antyimigranckich, oddolnych wystąpień wzmaga się w RPA już od miesięcy i prowadzi do wyjazdów obywateli innych państw z kraju, jak relacjonowaliśmy do na przykładzie obywateli Ghany i Nigerii. Szczególne nasilenie nastąpiło przy okazji ulicznych protestów ruchów antyimigranckich wyznaczonych na początek lipca. Ugrupowania te ogłosiły ultimatum wobec imigrantów domagając się ich wyjazdu do końca czerwca.
Ultimatum to odnosiło się także do licznych w RPA imigrantów zarobkowych z sąsiedniego Zimbabwe. Jej władze informują o masowych powrotach emigrantów z tego kraju do ojczyzny, które wymagały wsparcia ze strony ugandyjskich służb, zrelacjonował portal Africa News.
Wilczy Szaniec: archeolodzy badają zagadkę bezrękich ciał pochowanych pod domem Göringa