Wicedyrektor Centrum Mieroszewskiego dr Łukasz Adamski twierdzi, że akcja „Wisła” wynikała z chęci „ostatecznego rozwiązania kwestii ukraińskiej” w Polsce.

Tłem sprawy jest wymiana zdań pomiędzy wiceministrem nauki Andrzejem Szeptyckim, z pochodzenia Ukraińcem, który odniósł się do słów prof. Stanisława Żerki, który pochwalił akcję „Wisła”, nazywając ją polską racją stanu. „Akcja Wisła żadną zbrodnią nie była, a rozproszenie mniejszości ukraińskiej po Ziemiach Odzyskanych stanowiło polską rację stanu” – podkreślił w sobotnim wpisie historyk prof. Żerko.

Do jego wypowiedzi odniósł się wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec. „Bardzo przykre, że polski naukowiec dokonuje apologii zbrodni komunistycznej i czystki etnicznej” – stwierdził.

Odnosząc się do jego słów Żerko napisał: „Ukraiński głos w polskim rządzie. Pan minister uważa, że w związku z akcją Wisła można zarzucić Polsce zbrodnię i czystkę etniczną. Tak, wysiedlenie ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej było polską racją stanu”. Następnie wskazał, że np. zdaniem niemieckich rewizjonistów, zbrodnią były przesiedlenia Niemców z Polski.

Na jego wpis zareagował dr Łukasz Adamski, wicedyrektor Centrum Mieroszewskiego.

„Wysiedlenia Niemców – obywateli innego państwa – były konsekwencją bezwarunkowej kapitulacji Niemiec, poszerzenia terytorium Polski o ziemie zachodnie, a także postrzeganiem Niemców jako narodu sprawców, którego współżycie z Polakami będzie niemożliwe. Wysiedlenia Ukraińców były wysiedleniami obywateli tego samego państwa co Polacy, konsekwencją przekonania o potrzebie «ostatecznego rozwiązania» kwestii ukraińskiej w Polsce oraz potrzebie ich asymilacji z Polakami. UPA była już rozbita, wielu, jeśli nie Ukraińców jej nie popierała, a Ukraińcy byli wysiedlani także z obszarów, na których nigdy nie działała” – stwierdził.

Jego wpis wywołał falę krytycznych komentarzy. „Określenie «ostateczne rozwiązanie» jest zarezerwowane dla innych okoliczności. Proszę też nie pisać o «poszerzeniu terytorium Polski o ziemie zachodnie». Polska nie została «poszerzona». Utraciła ogromną część terytorium, a ziemie zachodnie stanowiły częściową rekompensatę za utracone przez Polskę ziemie wschodnie. Precyzja języka ma znaczenie”, „UPA nie była rozbita. Akcja Wisła była dlatego, że nawet koministom nie przyszło do głowy, by mordować Ukraińców tak jak Ukraińcy mordowali Polaków” – to tylko niektóre z nich.

Czytaj: IPN umorzył śledztwo w sprawie decyzji o akcji „Wisła”

Akcja „Wisła”, polegająca na przymusowym przesiedleniu ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na Ziemie Odzyskane, została przeprowadzona przez władze komunistyczne od kwietnia do końca lipca 1947 r. W jej ramach przesiedlono ponad 140 tys. osób. Podczas transportów śmierć poniosło 27 osób. Sądy wojskowe za współpracę z UPA skazały na śmierć 175 osób.

Celem akcji była całkowita likwidacja oddziałów OUN-UPA, a także przeprowadzenie „ewakuacji z południowego i wschodniego pasa przygranicznego wszystkich osób narodowości ukraińskiej na ziemie północno-zachodnie, osiedlając je tam w możliwie najrzadszym rozproszeniu”. Ewakuacja miała dotyczyć „wszystkich odcieni narodowości ukraińskiej z Łemkami włącznie”.

Zobacz też: Manipulacja ambasady Ukrainy: Publikuje zdjęcie banderowców pojmanych przez polskich żołnierzy i pisze o „przymusowych deportacjach”

Przeczytaj: Ukraińskie media przedstawiają akcję „Wisła” jako „ludobójstwo narodu ukraińskiego”

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności