„Bardzo przykre, że polski naukowiec dokonuje apologii zbrodni komunistycznej i czystki etnicznej” – stwierdził wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec, odnosząc się do słów prof. Stanisława Żerki, który pochwalił akcję „Wisła”, nazywając ją polską racją stanu.
„Akcja Wisła żadną zbrodnią nie była, a rozproszenie mniejszości ukraińskiej po Ziemiach Odzyskanych stanowiło polską rację stanu” – podkreślił w sobotnim wpisie historyk prof. Stanisław Żerko.
Do jego wypowiedzi odniósł się wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, z pochodzenia Ukrainiec.
„Bardzo przykre, że polski naukowiec dokonuje apologii zbrodni komunistycznej i czystki etnicznej” – stwierdził.
Bardzo przykre że polski naukowiec dokonuje apologii zbrodni komunistycznej i czystki
etnicznej. https://t.co/h0Yscr8u04— Andrzej Szeptycki (@szeptycki) February 7, 2026
Czytaj: IPN umorzył śledztwo w sprawie decyzji o akcji „Wisła”
Akcja „Wisła”, polegająca na przymusowym przesiedleniu ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na Ziemie Odzyskane, została przeprowadzona przez władze komunistyczne od kwietnia do końca lipca 1947 r. W jej ramach przesiedlono ponad 140 tys. osób. Podczas transportów śmierć poniosło 27 osób. Sądy wojskowe za współpracę z UPA skazały na śmierć 175 osób.
Celem akcji była całkowita likwidacja oddziałów OUN-UPA, a także przeprowadzenie „ewakuacji z południowego i wschodniego pasa przygranicznego wszystkich osób narodowości ukraińskiej na ziemie północno-zachodnie, osiedlając je tam w możliwie najrzadszym rozproszeniu”. Ewakuacja miała dotyczyć „wszystkich odcieni narodowości ukraińskiej z Łemkami włącznie”.
Przeczytaj: Ukraińskie media przedstawiają akcję „Wisła” jako „ludobójstwo narodu ukraińskiego”
Kresy.pl































