Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Program ma połączyć niemieckie finansowanie z brytyjską wiedzą techniczną i zwiększyć europejskie możliwości przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Rozważane są dwa warianty nowej broni: nisko lecący pocisk manewrujący oraz pocisk hipersoniczny.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze ogłoszono program Deep Precision Strike o wartości około 35 mld euro, prowadzony przez Wielką Brytanię i obejmujący 12 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Niemcy mają odegrać w nim kluczową rolę, a do 2034 roku ma powstać broń zdolna do rażenia strategicznych celów położonych nawet 2000 km w głębi terytorium Rosji.
Według wspólnych ustaleń dzienników „Die Welt” i „The Telegraph” program DPS ma stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć nowej współpracy obronnej Londynu i Berlina.
Ponad tydzień po decyzji władz Włoch o wydaleniu dwóch pracowników przedstawicielstwa dyplomatycznego Rosji w Rzymie, Moskwa wzięła odwet.
Chargé d'affaires Włoch w Rosji, Giovanni Scopa, został wezwany w poniedziałek do jej Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak oświadczyła rosyjska dyplomacja wezwanie było związane z „ przedstawionymi wcześniej bezpodstawnymi żądaniami strony włoskiej, aby attaché marynarki wojennej i lotnictwa oraz asystent attaché marynarki wojennej ambasady rosyjskiej opuścili terytorium Włoch” - jak zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Jak poinformowano w tym samym oświadczeniu - „W oparciu o zasadę wzajemności, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało asystenta attaché obrony Vittorio Parrellę i attaché ambasady włoskiej w Rosji Davide D'Aprile za personae non gratae. Pracownicy ci, a także członkowie ich rodzin, są zobowiązani do opuszczenia Federacji Rosyjskiej w ciągu trzech dni".
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
Duma Państwowa Rosji przyjęła w trzecim czytaniu ustawę „O walutach cyfrowych i prawach cyfrowych”, która ma całościowo zakreślić zasady i granice tego rodzaju aktywności finansowej.
Łącznie przyjęto dwie ustawy, w tym jedną nowelizację wprowadzającą zmiany w kilkanaście wcześniej uchwalonych rosyjskich ustaw. Zgodnie z nowymi regulacjami wyspecjalizowani pośrednicy będą mogli organizować obieg kryptowalut: organizatorzy obrotu – w zorganizowanych transakcjach, brokerzy – na zlecenie klientów, menedżerowie – w ramach zarządzania powierniczego oraz organizacje wymiany kryptowalut - gieły.
Określono odpowiedzialność za księgowanie i przechowywanie kryptowalut. Tylko rosyjskie podmioty gospodarcze posiadające co najmniej 15 milionów rubli kapitału własnego i wpisane do rejestru Banku Centralnego mogą prowadzić operacji kryptowalutami bez dodatkowej rejestracji.
Jak podał portal SCMP rosyjski atak rakietowy na turecki statek towarowy przewożący zboże zabił sześć osób. Jednostka Golden Leo, płynąca pod banderą Gwinei Bissau, została trafiona w pobliżu Odessy. (więcej…)
Ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym nadal mogą ubiegać się o azyl, ale ich wnioski będą rozpatrywane indywidualnie bez automatycznego statusu ochrony tymczasowej.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt poparł w wywiadzie prasowym możliwość ograniczenia tymczasowej ochrony dla Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie zgłosili się do wcielenia do Sił Zbrojnych Ukrainy, jak zrelacjonował w niedzielę portal Korrespondent.net. Postawa ta wpisuje się w deklaracje eurokratów w tej sprawie.
Nowe zasady, jaki zamierza wdrożyć niemiecka administracja, nie obejmą Ukraińców, którzy przybyli i przybędą do Niemiec przed ich formalnym wprowadzeniem. Dobrindt podkreślił jednak stanowczo, że „uchylanie się od służby wojskowej nie stanowi podstawy do azylu” - zacytował ukraiński portal.
po co tego pseudo historyka wogóle cytowac albo słuchac przeciez to typowy uposledzony upadliniec niech ta kanalia banderowska pisze u siebie dla takich samych upośledzonych jak on
Wiatrowycz kłamie, nie było żadnej wojny ukraińsko-polskiej, bo nie było tam polskiej partyzantki. Dopiero gdy do Warszawy zaczęły docierać informacje o banderowskich zbrodniach, podjęto decyzję o przerzuceniu części oddziałów partyzanckich w tamte okolice. Te oddzialy musialy nielegalnie tam dotrzeć, bo przecież nie mogły pojechać eszelonami lub ciężarówkami. Trzeba było przerzucic ludzi, broń, amunicje i inne wyposażenie. To wszystko trwało. W tym czasie rzezie banderowskie trwały w najlepsze, a raczej w najgorsze. Możemy mówić Ukraińcom o ich banderowskich zbirach, tak jak mówimy to Niemcom o ich zbirach z SS.
Dlaczego teoretycznie 'polska”gazeta przeprowadza wywiad z tym sk…em Wiatrowiczem,kłamcom,co juz mu udowadniali nawet amerykanie.Ta banderowska gnida powinna być sekowana przez Polaków i uznan za persona non grata w naszym kraju.A te brednie że UPAina to przedmurze przed Rosją to niech sobie Wiatrowicz opowiada na UPAinie ,lub pogada z Antkiem,bo reszta w to nie wierzy.
Dokładnie – ten skurwysyn powinien mieć co najwyżej do czynienia z Polskim sądem i więzieniem, a nie mediami.
W sumie to znaczący postęp, do tej pory mówił, że nic nie było, teraz że było ale symetrycznie, czekamy na następny krok kiedy wyjdzie jednoznacznie to co jest oczywiste. Zostanie przez okoliczności życia zmuszony do powiedzenia prawdy, która do tej pory nie przechodzi mu przez gardło mimo że ją zna.
Na niektórych portalach ukraińskich ,Kaczafi i jego partia to bezwzględni ukrainożercy ,a droga do
budowy pojednania to wspieranie opozycji w Polsce. Niedługo ukraińskie artykuły w niemieckich gazetach o upadku demokracji w Polsce.
tagore
Kolaboranci ukraińscy i banderowcy obrońcami polskich granic? Kwadratowe jaja.Stalin im podarowal ponad 100.000 km2 ziemi.Po co wywiady z idiota? Dla podniesienia nakładu?
„Niestosowne jest to, że polska strona mówi nam, jaki mamy mieć stosunek do UPA”.
Nie, parszywa, zakłamana, banderowska gnido ! Jest dokładnie odwrotnie. To wy nam mówicie, jaki my mamy mieć stosunek do UPA. Jeśli o mnie chodzi, to możecie sobie Banderę wieszać na krzyżach w waszych kościołach zamiast Chrystusa. Ale dla mnie i dla wielu Polaków on i jego kolesie z OUN-UPA są i pozostaną ludobójcami, bo takie są fakty, taka jest prawda. Mam gdzieś pojednanie z narodem, który uważa psychopatycznych masowych morderców za bohaterów narodowych. I wara wam od tego w jaki sposób upamiętniamy Polaków przez was zamordowanych i jakie ustawy podejmuje polski parlament, bo kiedy wy uchwalacie swoje ustawy, to w ogóle nie obchodzi was nasze zdanie.
Banderowska swołocz. Polska prasa nie powinna na swoich łamach udzielać miejsca takim typom.
25 lat frajerstwa polskich władz w sprawie ludobójstwa na kresach wyzwala właśnie takie zachowania to strona ukraińska powinna być w głębokiej defensywie zagnana do narożnika
Zbrodnie nie były symetryczne. Polacy nie przerzynali kobiet piłą, nie nabijali dzieci na sztachety i nie palili matek z dziećmi związanych w snopach zboża. Nie ma zgody z ukraińskimi obłąkańcami.”… Wieś Hucisko oraz leżące po sąsiedzku Miedziaki to nieistniejące już dziś miejscowości znajdujące się w powiecie bóbreckim dawnego województwa lwowskiego. Jak w wielu ówczesnych osadach, na wypadek zagrożenia ze strony UPA, w Hucisku znajdowała się zorganizowana, uzbrojona samoobrona. Ewentualnego ataku spodziewano się nocą, w związku z tym warty wystawiano dopiero po zmroku.
Rankiem 12 kwietnia 1944 r. we wsi pojawili się konni ubrani w niemieckie mundury. Jak się wkrótce okazało, byli to zwiadowcy UPA. W zabarykadowanej szkole znajdującej się w centrum wsi przebywała wówczas część mieszkańców, głównie mężczyzn. Myśląc, że mają do czynienia z Niemcami, na wydany po niemiecku rozkaz opuścili szkołę i zostali natychmiast uwięzieni.
W tym samym czasie do wsi wkroczyła liczna grupa ukraińskich cywilów z pobliskich miejscowości. Uzbrojeni w siekiery, widły oraz broń palną, w tym małe działo, przeczesywali dom po domu w poszukiwaniu mężczyzn i chłopców, których spędzano do zagród, a następnie torturowano i mordowano, nierzadko w wyrafinowanie okrutny sposób, np. poprzez przecięcie piłą. Zwłoki znoszono w jedno miejsce, a następnie palono. Z domostw wynoszono i rabowano wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość.
Ocaleli z pogromu pochowali zamordowanych w zbiorowej mogile. W dalszym ciągu byli zmuszeni do ukrywania się, gdyż w kolejnych dniach oddziały upowców przeczesywały wsie. Dopiero po tygodniu udało się zorganizować transport części Polaków z Huciska i Miedziaków do Siemianówki. W kolejnych dniach UPA wypędziła ze wsi pozostałych mieszkańców.
Historycy są rozbieżni w opiniach co do dokładnej liczby ofiar, wszyscy szacują jednak, że łącznie w obu wsiach była ich co najmniej setka, głównie mężczyzn.
Za organizatorów zbrodni uważa się braci Antona i Piotra Procoków z Łopusznej, z których jeden był dezerterem z SS-Galizien – jednostki wojskowej utworzonej wiosną 1943 r. przez III Rzeszę z ukraińskich ochotników…’ ( https://prawy.pl/1224-przerzynali-polakow-pila-70-rocznica-zbrodni-w-hucisku/ ).