W piątek Sejm zdecydował o dalszych pracach nad nowelizacją tzw. ustawy wiatrakowej. Posłowie odrzucili wniosek PiS i Konfederacji o zablokowanie projektu już w pierwszym czytaniu. Przepisy zakładają m.in. zmniejszenie minimalnej odległości turbin wiatrowych od zabudowań do 500 metrów.
Jak informowaliśmy, nowelizacja przewiduje zniesienie obowiązującej od 2016 roku zasady 10H (dziesięciokrotności wysokości turbiny) i ustalenie minimalnej odległości wiatraków od domów na 500 metrów. To znaczące złagodzenie dotychczasowych przepisów, które w praktyce zamroziły rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Rząd liczy, że dzięki tej zmianie moc zainstalowana w wiatrakach lądowych wzrośnie nawet o 60–70%.
Nie wszystkim to jednak odpowiada. Janusz Kowalski z PiS alarmował, że wejście ustawy w życie wywoła „tsunami referendów lokalnych” przeciwko farmom wiatrowym. Z kolei Piotr Strach z Polski 2050-Trzecia Droga zwracał uwagę, że rozwój OZE to nie tylko gospodarka, ale i uniezależnienie się energetyczne od Rosji. „Czy patrioci zagłosują za suwerennością energetyczną, czy za dalszym uzależnieniem od Putina?” – pytał z sejmowej mównicy.
Choć przepisy liberalizują dostępność lokalizacji dla nowych inwestycji, wprowadzają również szereg ograniczeń:
-
minimalna odległość od parków narodowych – 1500 m,
-
od obszarów Natura 2000 – 500 m,
-
zakaz budowy w pobliżu terenów wojskowych (MCTR, MRT).
Ponadto turbiny muszą być oddalone od dróg krajowych o co najmniej 1H (czyli tyle, ile wynosi maksymalna wysokość łopaty wirnika nad ziemią). W przypadku, gdy planowana droga miałaby przecinać tę strefę, wojewoda będzie mógł nakazać rozbiórkę istniejącej turbiny.
Nowelizacja porządkuje również przepisy dotyczące modernizacji istniejących elektrowni wiatrowych (repoweringu). W przypadku, gdy nowa turbina przekracza parametry zapisane w dotychczasowym planie miejscowym, inwestor będzie musiał przejść pełną ścieżkę planistyczną. Jeśli jednak MPZP przewiduje modernizację, wystarczą standardowe decyzje administracyjne.
Nowela dotyka też szerszego kontekstu OZE. Wytwórcy energii z odnawialnych źródeł będą mogli rozliczać energię sprzedaną po ujemnych cenach, co wpłynie na rozliczenia w systemie aukcyjnym. Wprowadza się też aukcyjny system wsparcia dla instalacji biometanowych powyżej 1 MW i nowe zasady przesyłu biogazu tzw. gazociągiem bezpośrednim – bez konieczności uzyskiwania zgody Prezesa URE, a jedynie po zgłoszeniu.
Pierwszy, zgłoszony jeszcze w grudniu 2023 roku projekt spotkał się z zarzutami o lobbing. Doniesienia medialne sugerowały, że żona eksperta Polski 2050 ds. klimatu i energii pracuje dla polskiej filii duńskiego przedsiębiorstwa działającego w branży energetyki wiatrowej.
Projekt przewidywał możliwość stawiania siłowni wiatrowych nawet poniżej 400 m od zabudowań. Obecnie budowa wiatraków jest dozwolona w minimalnej odległości 700 metrów od budynków mieszkalnych.
Czytaj także: Prokuratura wszczęła śledztwo ws. ustawy wiatrakowej
Kresy.pl / businessinsider.com.pl































