Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Minister transportu Litwy, Juras Taminskas zapewnił, że jej rząd nie odczuwa presji ze strony Stanów Zjednoczonych na zniesienie tej sankcji wobec Białorusi.
Jak podał w czwartek portal TVP Wilno, Taminskas wyraził przekonanie, że sankcje Unii Europejskiej zabraniające importu białoruskich nawozów potasowych zostaną przez wspólnotę przedłużone. Litwin wyraził swoje przekonanie z dużym wyprzedzeniem. Pakiet sankcji dotyczący tej sprawy obowiązuje bowiem do lutego przyszłego roku.
Wcześniej na ten sam temat wypowiadał się minister spraw zagranicznych Litwy, Kęstutis Budrys. Według TVP Wilno także on nie widział żadnych podstaw dla znoszenia sankcji na białoruskie nawozy.
Litwa prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi o możliwym rozmieszczeniu amerykańskiej broni jądrowej na swoim terytorium. Minister obrony Robertas Kaunas zastrzegł, że taki krok mógłby nastąpić tylko w czasie kryzysu lub wojny. (more…)
Komisja Europejska i Polska naciskają na Berlin w sprawie stopniowego zniesienia kontroli granicznych. Niemcy odrzucają te wezwania i zapowiadają jedynie elastyczność na wybranych odcinkach tras.
We wtorek w Brukseli Komisja Europejska opublikowała opinie dotyczące tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, w których wezwała dziewięć państw do podjęcia działań prowadzących do stopniowego znoszenia obowiązujących od dłuższego czasu ograniczeń. Komisja uznała, że choć środki te zostały wprowadzone z uzasadnionych powodów związanych z bezpieczeństwem i presją migracyjną, powinny pozostać rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym. Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji.
Polska również naciska na Berlin w sprawie ograniczenia kontroli. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk ocenił, że zmniejsza się liczba argumentów za ich dalszym utrzymywaniem.
Nowe badanie CBOS pokazuje niskie zaufanie Polaków do funkcjonowania państwa i wymiaru sprawiedliwości. Większość ankietowanych uważa, że prawo nie jest stosowane jednakowo wobec wszystkich obywateli, a politycy nie odpowiadają realnie za jego naruszanie. Jednocześnie 80 proc. respondentów deklaruje, że prawo obowiązujące w Polsce jest warte przestrzegania.
Z tezą, że politycy podlegają takim samym zasadom prawa jak zwykli obywatele, zgodziło się 16 proc. uczestników badania. Odmiennego zdania było 79 proc. respondentów, a 5 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”.
Według sondażu 20 proc. badanych uważa, że sędziowie są niezależni od polityków. Odmiennego zdania jest 69 proc. respondentów, a 11 proc. nie miało zdania.
Traktat o Eurazjatyckim Związku Gospodarczym (EAES) nie przewiduje procedury wycofania lub zawieszenia członkostwa. Jednak Rosjanie sprawdzają prawną możliwość zastosowania takich procedur.
„Teraz zbadamy, co oznaczałoby zawieszenie. Prawda jest taka, że Traktat o EAES nie przewiduje systemu zawieszania członkostwa ani systemu wykluczania członków. Dlatego wszystko to musi zostać dokładnie zbadane z prawnego punktu widzenia do grudnia” - powiedział rosyjski wicepremier Aleksiej Owierczuk, zacytował portal News.am.
Pod koniec maja, po posiedzeniu głównego organu EAES - Najwyższej Rady Gospodarczej, Rosja, Białoruś, Kazachstan i Kirgistan przyjęły oświadczenie, zgodnie z którym kwestia członkostwa Armenii w zrzeszeniu integracyjnym ma zostać ponownie rozpatrzona na kolejnym posiedzeniu tej Rady.
Minister w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz spotkał się w sobotę z Kyryłem Budanowem, szefem kancelarii prezydenta Ukrainy. Po rozmowie przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że jednym z tematów były stosunki dwustronne, w tym kwestie historyczne i skutki ostatnich decyzji podjętych przez stronę ukraińską.
“Jest jednym z największych światowych, prywatnych sponsorów organizacji o charakterze liberalnym” – po co to slodkie pierdzenie ? jakim liberalnym? o charakterze bolszewickim lub komunistycznym !! tu nie ma zadnego liberalizmu.. co za belkot.
Racja. Liberalizm Sorosa jest jak demokracja ludowa. Zwykły totalitaryzm idzie za tym “liberalizmem”. Rodzice tracą wpływ na dzieci, narody tracą kontrolę nad swoimi państwami, ludzie tracą kontrolę nad swoim pieniądzem, wprowadzane są kolejne tabu do dyskursu, a definicja “wolności” zostaje sprowadzona do obyczajowości (seks, chlanie) i krytyki “reżimów” które dały Sorosowi kopa. Wszytsko to podlane terrorem fiskalnym który oczywiście nie obejmuje takich jak Soros, bo Soros i tym podobni są oficjalnie biedni. Ich firmy nie generują zysku, ich fundacje nie płacą podatków, bo są “dobroczynne”. A ty płać PIT, VAT, CIT, ZUS. Na takich skurwysynów jak on. WOlność. Tfu!
Co tam Soros… – Putler Putler Putler, wrrrrr!
Zwalczanie wpływów takiej gnidy siedzącej na miliardach dolarów jest rzeczywiście bardzo trudne. Te wszystkie organizacje “broniące praw człowieka” posługują się tak bardzo pięknymi hasłami…Jedyny sposób, to stale podkreślać agenturalność tych organizacji przez niego sponsorowanych, które realizują interesy tego człowieka czy grupy osób z zagranicy. Wyobraźmy sobie co by się u nas działo, gdyby jacyś rosyjscy miliarderzy sponsorowali podobne organizacje u nas…Już słyszę ten skowyt i piski, no i służby śledzące każdy ich krok. Ale właśnie szkoda, że Putin nie nasyła do nas takich miliarderów z podobnymi organizacjami, bo wtedy można było by na zasadzie analogii pogonić lub choćby tylko trzymać w ryzach te bezczelnie panoszące się Fundacje Batorego, Nigdy Więcej itp. Słyszy mnie ktoś w Rosji? Halo?
tłusty stary żyd i jego srebrniki dla ogłupionej tłuszczy. Pamiętajmy, że w Polsce jest fundatorem żydowskiej fundacji Stefana Batorego (tej od Golgota Picnic), gdzie lęgną się żydy pokroju Smolara – poczytajcie o jego tate Herszu Smolarze.
Jedynym sposobem przeciwstawienia się działalności sponsorowanych przez niego organizacji jest podkreślanie ich agenturalności. Skoro dostają pieniądze od zagranicznego oligarchy, mającego duży wpływ na kręgi władzy obcego mocarstwa, to ich działalność może budzić podejrzenia. Wyobraża sobie ktoś, co by się działo, gdyby jacyś rosyjscy miliarderzy sponsorowali u nas organizacje praw człowieka? Ten pisk i skowyt? Te nerwowe działania służb? A szkoda, że Putin nie podeśle takiego sponsora, bo dopiero wtedy, na zasadzie analogii, można było by też potraktować odpowiednio taką Fundację Batorego, Nigdy Więcej itp. Dokładnie tak samo.