Po ponad trzech latach obecności w Mali, wspierana przez Rosję Grupa Wagnera ogłosiła zakończenie swojej misji w kraju. Moskwa zapowiada jednak dalszą obecność poprzez nową formację – Africa Corps.

W piątek Grupa Wagnera poinformowała o zakończeniu swojej misji wojskowej w Mali, trwającej ponad trzy i pół roku. Informację przekazano za pośrednictwem kanału Telegram, gdzie zamieszczono komunikat: „Misja zakończona. Prywatna Wojskowa Kompania Wagner wraca do domu”. Jak podano, bojownicy grupy przekazali kontrolę nad stolicami regionów malijskiej armii, a także „wypchnęli zbrojnych bojowników i wyeliminowali ich dowódców” – przekazała stacja NBC News.

Jednak mimo wycofania Grupy Wagnera, Rosja nie zamierza rezygnować z obecności wojskowej w regionie. W tym samym dniu państwowa paramilitarna formacja Russia Africa Corps ogłosiła, że dalsza obecność rosyjskich sił w Mali będzie kontynuowana. „Odejście Grupy Wagnera nie wprowadza żadnych zmian – rosyjski kontyngent pozostaje na miejscu” – podano na oficjalnym kanale tej formacji.

Mali, podobnie jak sąsiednie Burkina Faso i Niger, od ponad dekady zmaga się z działalnością zbrojnych ugrupowań islamistycznych, powiązanych m.in. z Al-Kaidą i tzw. Państwem Islamskim. Wraz ze słabnięciem wpływów państw zachodnich, Moskwa coraz intensywniej angażuje się w pomoc wojskową dla regionu, początkowo za pośrednictwem Grupy Wagnera.

Po śmierci lidera Grupy Wagnera, Jewgienija Prigożyna, w katastrofie lotniczej w 2023 roku – która miała miejsce po jego krótkotrwałym buncie przeciwko władzom w Moskwie – Kreml rozpoczął tworzenie alternatywnej siły: Africa Corps. Nowa struktura ma przejąć funkcje Wagnera i wzmocnić rosyjską obecność militarną w Afryce.

Przypomnijmy, że w czerwcu w Londynie rozpoczął się proces sześciu mężczyzn oskarżonych o podpalenie obiektu przemysłowego, należącego do firmy Oddisey, która dostarczała Ukrainie pomoc humanitarną i technologiczną, w tym urządzenia Starlink. Do zdarzenia doszło w marcu 2024 roku w dzielnicy wschodniego Londynu. Według śledczych, atak miał zostać zlecony przez rosyjską Grupę Wagnera.

Na ławie oskarżonych zasiadają: 61-letni Paul English, 23-letni Nyi Koyo Mensah, 23-letni Jakim Rose, 20-letni Ungius Asmena, 23-letni Dmitrius Paulauskas oraz 20-letni Ashton Evans. Czterej pierwsi usłyszeli zarzuty ciężkiego podpalenia, natomiast pozostałym zarzucono wiedzę o planowanym ataku i brak zgłoszenia go organom ścigania.

Za organizatora całej akcji uznawany jest Dylan Earle, który w październiku ubiegłego roku przyznał się do podpalenia oraz planowania działań zagrażających życiu innych osób. W ramach tego samego śledztwa winę przyznał również 23-letni Jake Reeves, który odpowiada za podpalenie i przyjęcie korzyści majątkowej od zagranicznej służby specjalnej.

Prokurator Duncan Penny wskazał, że podejrzani mogli nie być świadomi politycznego wymiaru swoich działań, kierując się jedynie korzyściami finansowymi. Penny zaznaczył także, że część oskarżonych była zaangażowana w plan podpalenia sklepu z winami oraz restauracji, których właścicielem był rosyjski krytyk Władimira Putina – osoba osobiście transportująca pomoc dla Ukrainy.

Podczas rozprawy ława przysięgłych zapoznała się z materiałami dowodowymi, w tym z zapisami z kamer przemysłowych, korespondencją oskarżonych oraz zdjęciami z telefonów, ukazującymi, jak sprawcy dostali się do magazynu i wzniecili pożar przy użyciu benzyny.

Kresy.pl/NBC News

Tagi: ,
forma płatności