W [Werchownej] Radzie zarejestrowano projekt ustawy przewidującej 3 lata wiezienia za krytykę władzy – informuje ukraińska agencja UNIAN. Autorem projektu jest deputowany z Frontu Narodowego premiera Arsenija Jaceniuka Kostiantyn Matejczenko.

Projekt ustawy nr 2225 przewiduje wniesienie zmian do Kodeksu karnego Ukrainy, które zakładałyby karę za „umyślne działania uderzające w autorytet państwa i władzy” – podaje agencja UNIAN.

„Społacznie niebezpieczne, niezgodne z prawem działania, które uderzają w autorytet Ukrainy jako niepodległego państwa, publiczne poniżanie, obrażanie albo inne działania, których celem jest obniżenie autorytetu organów władzy państwowej, samorządu i stowarzyszeń obywateli Ukrainy i/lub cyniczny, znieważający stosunek i brak akceptacji wobec poszczególnych struktur państwowych (i jego organów) oraz państwa jako całości powinny być karane pracami resocjalizacyjnymi na okres do dwóch lat, aresztem do dwóch miesięcy lub pozbawieniem wolności na okres do lat trzech” – głosi projekt ustawy, który znajduje się na stronie werchownej Rady Ukrainy.

unian.net / Kresy.pl

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Czyli będzie „morda w kubeł”,albo „dam w mordę”za nadmiar złego gadania o judeobander władzy,przecież nieomylnej i pochodzącej z nadania samego Pana Boga.Totalitaryzm nazibanderowski już rozkwita mimo że do wiosny jeszcze kawałek drogi.Następnym etapem realizacji nazibanderdemokracji będzie zakaz krytycznego myślenia o władzy,wszelkich szczeblach ukrowładzy.

        • ruskiagent
          ruskiagent :

          niestety, tak dobrze ani dla USA, ani dla Izraela nie ma. Głównym problemem Ukrainy jest to, że jest faktycznie niepodległa, dzięki czemu władzy w tym państwie ma każdy, kto ma granat zaczepno-obronny F-1 w kieszeni. Prezydent politycznie niemiecki, premier politycznie amerykański, sporo Żydów syjonistycznych, do tego dochodzą jeszcze banderowcy różnych konfekcji(zmarginalizowana Swoboda, Prawy(czy też raczej Lewy )Sektor, Partia Radykalna tęczowego fjurera Liaszki, cichy gracz w postaci mera Lwowa Sadowego), a ponadto jeszcze „krwawy pastor” Turczynow, który ostatnio lubi ze szpanerskim, nowoczesnym izraelskim karabinem wizytować front(coś usiłuje naśladować premiera DRL Zacharczenkę, znanego z paradowania z kałaszem na froncie, osobiście dowodząc wojskami, dzięki czemu ostatnio pod Debalczewem dostał rykoszetem w nogę), i jeszcze masa innych pomniejszych watażków, politykierów i oligarchów(takich jak udzielny książę na Dniepropietrowsku i przy okazji przywódca związku Żydów ukraińskich Igor „Benia” Kołomojski), można by tak wymieniać w nieskończoność. Skutki? Widoczne dla wszystkich, z wyjątkiem ślepych miłośników nowych władz państwa na U.