“Nie wysyłajcie waszych dzieci do szkół” takie komunikat szef departamentu polityki edukacyjnej Los Angeles. Ponad tysiąc szkół pozostaje zamkniętych.
640 tysięcy uczniów pozostało w domach zamiasta zacząć lekcję. Powodem akcji władz jest wiadomość jak przyszła na pocztę elektroniczną magistratu, w której grożono atakami. Wiadomość miała zostać wysłana spoza kontynentu amerykańśkiego. Podobne pogróżki otrzymały władze Nowego Jorku, jednak te w przeciwieństwie do Los Angeles zignotowały je jako “oszustwo”. Szef policji Los Angeles Charlie Beck uznał to za “nieodpowiedzialne”. “Zdecydowaliśmy się zamknąć dziś nasze szkoły dopóki nie będziemy całkowicie pewni, że kampusy są bezpieczne” – mówił Steven Zipperman szef miejskiego Departamentu Polityki Edukacyjnej. Wedłu informacji Associated Press w mailu, który stał się przyczyną alarmu grożoną podkłądaniem bomb w szkołach oraz atakami terrorystów uzbrojonych w broń palną.
Dwa tygodnie temu w kalifornijskim mieście San Bernardino, oddalonym o 60 kilometrów od Los Angeles, para zamachowców motywowana islamistyczną ideologią zabiła 14 osób.
bbc.com/kresy.pl





























